czwartek, 29 czerwca 2017

MAC, Hot Gossip, czyli jak przestałam być MAC-ową dziewicą

To będzie sentymentalna podróż do wiosny 2014 roku, kiedy przekroczyłam próg salonu MAC po to, by zakupić moją pierwszą MAC-ową pomadkę. Powiedziałabym: tooo były czaaaasy, ale zdecydowanie wolę te obecne, kiedy mój syn ma pięć lat, jest moim najlepszym kumplem, a ja nie błądzę już wśród kosmetyków, próbując dowiedzieć się, o co właściwie mi chodzi.

Oryginalna fotografia z kwietnia 2014. Niemacana Hot Gossip pozuje na tle blachy udającej parapet, na moim niewyremontowanym balkonie. 


To była jeszcze epoka, w której nie używałam szminek regularnie, a na co dzień były tylko neutralnie wyglądające błyszczyki lub w ogóle niewyglądające pomadki ochronne. Miałam już wtedy w kolekcji kilkanaście mniej lub bardziej odważnych szminkowych propozycji (ach, te przebrzydłe blogerki kusicielki!), ale do miłości jeszcze trochę brakowało. Chciałam mieć pomadkę z MAC-a, bo naoglądałam się ich na blogach tyle, że po prostu musiałam. Musiałam, bo skichałabym się, gdybym nie. 

Oryginalna fotografia z kwietnia 2014. Na pierwszym planie wciąż niemacana Hot Gossip na tle odrapanych balkonowych barierek oraz bardzo wyjściowy manikiur z odżywki. Na dalszym planie zapierająca dech ursynowska wiosna. 

Hot Gossip była tą pierwszą, bo chciałam coś, co będę nosić w codziennym makijażu i nie będzie kurzyło się w szufladzie. Skromne 86 złotych za kolorowy sztyft pachnący waniliną to jednak było szaleństwo. Kto mógł przypuszczać, że w ciągu kilku miesięcy tak mi odbije na punkcie kolorowych sztyftów za skromne 86 złotych, że Hot Gossip i tak będzie się kurzyć... pośród kilkunastu, a potem kilkudziesięciu (!) innych MAC-owych skarbów (tu cała moja kolekcja). No ale na początku się nie kurzyła i sięgałam po nią często. Myślę, że to dzięki niej przyzwyczaiłam się do codziennego malowania ust czymś widocznym. 

Odcień Hot Gossip to średni, chłodny róż z dodatkiem śliwki o wykończeniu cremesheen, czyli kremowym i połyskującym. Zupełnie niemodny i jakże bezpieczny! Modę mam w nosie (i nie tylko w nim), więc bez obciachu nosiłam (i noszę) ten kolor w czasach, gdy wokół wszystko matowe. Krycie od średniego do pełnego, nosi się komfortowo, bo to taka wdzięczna, zupełnie niedługotrwała formuła, którą usta bardzo lubią. Mimo całej swej kremowości i tak długo trzyma się ust – między innymi za to pokochałam MAC-owe szminki: niby zwyklaczek, a jednak z klasą. 

Kolor w zależności od oświetlenia jest bardziej śliwkowy lub różowy. Jak Wam się podoba? 

MAC Hot Gossip recenzja


47 komentarzy:

  1. A ja nigdy nie byłam w salonie Mac, u mnie w mieście nie było, tutaj w Anglii tez nie ma. Ale za to pierwszym zakupem jaki poczyniłem online była tez szminka, w kolorze hmmm, nie pamietam już jakim, bo finał był taki ze dość szybko ja zgubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde, ale ładny kolor! To nie jest zwyklaczek :D :D Ja jakoś wolę latem nosic coś błyszczącego na ustach, nie wiem czemu :D A modę to ja też mam w dupce. Nigdy nie zwracałam uwagi na to co jest modne, tylko na to co mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Eleganckie to pierwsze zdjęcie, kiedyś to człowiek był kreatywny, blacha...no genialne urbi podejście, designerskie wręcz! a teraz gotowe tła dla blogerów..phi..i jeszcze malownicza mgła na pewno zamierzony efekt wizualizujący tą dziewczęcą jeszcze niepewność, która jak wiosna na poligonie (tfu) Ursynowie za chwilę wybuchnie..
    Co do klotki (bo tak ja nazywam) to mam, mnie Iwetto zachęciła wieki temu, jak jeszze nie była weganką :) Podobnie jak drugą klotkę Fabby bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj w klubie :) kolorek idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat mam 12 pustych pudełek mac na wymianę :D biorę ją!

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam Hot Gossip świetny kolor, ale miłością nieskończoną kocham Syrup <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syrup kupiłam jako następną! Obie są super :)

      Usuń
  7. Modny, niemodny - Tobie bardzo pasuje i dobrze wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! i dobrze się w nim czuję :)

      Usuń
  8. Opisy pod zdjęciami wymiatają:)
    Ja przestałam być MAC-ową dziewicą dzięki... chyba pudrowi Blot... albo pomadce Creme Cup:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widok wiosny zapiera dech w piersi ;D

    A odcien mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcień nietypowy jak na naszą epokę, podobnie jak to wiosenne ujęcie ;)

      Usuń
  10. Ładna jest ta plotka ;) Moim pierwszym skarbem z pomadek MAC była Chatterbox, którą dalej uwielbiam za kolor. Wprawdzie mam już kilka innych, ale ta pierwsza cieplejsze uczucia. I tak, moją chciwość też rozbudziła blogosfera. Tak, że chciałam się przekręcić na drugą stronę, że nie mam, a jak kupiłam to dzierżyłam w dłoni z dumą niczym rycerz szablę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chatterbox nigdy nie miałam, muszę sobie obejrzeć w MAC-u przy okazji. Też niosłam moją Hot Gossip dumna jak paw :D

      Usuń
  11. Zaiste imponująca kolekcja :) A ta pierwsza ma kolor, który przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba! Hot Gossip to jedna z pierwszych trzech pomadek MAc, jakie kupiłam :) uwielbiam ją! za kolor, a poza tym mam do niej ogromny sentyment, bo to jedna z pierwszych, a i kupiona na specjalna okazję (chrzest synka) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a moja pierwsza <3
      Dobry kolor wybrałaś na chrzest :)

      Usuń
  13. Do 30 roku życia uważałam, że nie istnieją na rynku dobre pomadki.
    Egzemplarze, na które trafiałam były bardzo wyczuwalne na ustach i nietrwałe. Wszystko się zmieniło, gdy odkryłam markę Mac:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś chodzącą reklamą pomadek MAC-a :))))

      Usuń
  14. No bardzo mi się podoba ;D Kurcze :D Niedobrze, bo pomadek miałam już nie kupować ;D Byłam ciekawa, jak wypada w porównaniu z moją ukochaną Plumful i już sobie wygooglowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja twardo nie kupuję, ale co poszalałam, to moje ;).
      Plumful chciałam opisywać jako następną. Jednak dość mocno się różnią.

      Usuń
  15. Ten kolor jest cudowny! Sama z chęcią bym go sobie sprawiła!

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolor piękny, jednak jakbym miała kupić to tylko matowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a ja na przekór matom :D

      Usuń
  17. Ja mam jedną jedyną ich szminkę, taki miałam kiedyś kaprys i już :D Ale teraz już jakoś kompletnie mnie nie ciągnie do nich kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się uspokoiłam z MAC-owymi zakupami, szczególnie w temacie limitek, za którymi nie sposób nadążyć, ale to co mam, w większości świetnie się u mnie sprawdza.

      Usuń
  18. Boski! Aż zachciałam go mieć!
    Gdyby nie fakt, że podobnych mam c onajmniej 5, kupiłabym ją za dwa tygodnie w Warszawie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah, no jasne, u mnie też takie odcienie bywają ;)
      Długo będziesz w Wawie?

      Usuń
  19. Pinknie w tym wyglądasz. Czy ja bym też wyglądała pinknie? Szukam szminki na co dzień (delikatnej, może nawet bardziej koloryzującego sztyftu ochronnego jak teraz mam z Korres i bardzo sobie chwalę). Poleć mi coś. Albo wrócę do benetintu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem, ten Benetint jest taki gorzki w smaku bleeeee. Że Ty go lubisz, to się dziwię. O szmince dla Ciebie muszę pomyśleć intensywniej, bo to niełatwy temat, a 90% moich – jak wiemy - się nie nadaje :>

      Usuń
  20. Ładny kolorek.
    Ja zaczęłam przygodę z marką Mac od źle dobranej szminki (Cupcake Cremesheen). Też oczywiście zachwyciłam się na vlogu, no ale jak przyszła (bo skorzystałam z promocji online) okazało się, że dla mojej karnacji za jasna. :( Jest więc na nią jedynie szansa zimą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cupcake faktycznie jest jasna, też ją oglądałam 100 razy w necie i w końcu się nie zdecydowałam, jak zobaczyłam na żywo, ale kto wie, może na ustach byłoby nie najgorzej? Nie doszłam do tego etapu ;)

      Usuń
  21. mi się bardzo podoba! Ja zaczynałam od Plumful, której nie chcę do końca zużyć- te babskie sentymenty! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię! :D
      Plumful to bardzo wdzięczny odcień.

      Usuń