niedziela, 29 stycznia 2017

M•A•C – Liptensity Lipstick w odcieniu Smoked Almond

Seria mocno napigmentowanych pomadek Liptensity pojawiła się na rynku jesienią, ale jak to ze mną bywa, nie pochwaliłam się na czas swoim nowym nabytkiem. Odcień to oczywiście kwestia gustu, ale na formułę i właściwości Liptensity na pewno warto zwrócić uwagę. 


wtorek, 24 stycznia 2017

Jeśli jesteś na diecie, nie czytaj tego. Biolove – Ciasteczkowy mus do ciała /recenzja/

Gdybym trzy lata temu powiedziała Agacie, która smaruje, wciera i tak dalej, że pokocha pielęgnację opartą na olejach, wyśmiałaby mnie i zapytała, jaki jest sens używania kosmetyków, które są tłuste i długo się wchłaniają, skoro na rynku są skuteczne i szybko wysysane przez skórę kremy i masła do ciała. Tamta Agata miałaby dużo racji, bo do dziś tłusta powłoka na skórze raczej mnie irytuje niż cieszy. Mimo wszystko od półtora roku moja pielęgnacja zdominowana jest przez tłuściochy. Jak do tego doszło?


wtorek, 17 stycznia 2017

Produkty tonizujące: Dermacos / Uroda / Uriage

Dziś szybki post o trzech produktach do tonizowania twarzy, które towarzyszyły mi od późnego lata prawie do końca roku. Okazuje się, że jeden tonik to za mało – przynajmniej w mojej pielęgnacji.


piątek, 13 stycznia 2017

Czy to na pewno ty, Lancôme? Hypnôse Volume-à-porter, tusz do rzęs

Do dziś nie wiem, co się właściwie stało. Najpierw dostałam miniaturę tego tuszu do zakupów w Sephorze i byłam zachwycona jakością. Pasowało mi w nim wszystko! Potem pobiegłam po pełnowymiarowe opakowanie, użyłam raz, drugi, trzeci i okazało się, że... to zupełnie inny produkt. 


poniedziałek, 9 stycznia 2017

O tym, jak pewnego dnia obudziłam się i wszystko zaczęło mi przeszkadzać

Dziś będzie inaczej niż zwykle. Chciałabym opowiedzieć Wam o pewnych zmianach, które być może kogoś z Was zainspirują do przewrotu, jaki właśnie dzieje się u mnie.

czwartek, 5 stycznia 2017

Shiseido – seria Ibuki – minirecenzje miniproduktów

Tak naprawdę o Shiseido wiem niewiele. Idealnie maślany krem pod oczy z serii Benefiance WrinkleResist24 testowała moja mama, bo dostała go ode mnie kiedyś w prezencie, a ja miałam tylko nieprzyjemność z alkoholowo-kleistym tonikiem z tej samej serii. I... tyle. Naczytałam się wiele, wyobraziłam sobie jeszcze więcej, ale z jakiegoś powodu (nadmiar wszystkiego? wysokie ceny?) mój związek z Shiseido nigdy nie został skonsumowany. Aż w końcu trafiło się ślepej kurze ziarno, a dokładniej Agacie trafił się zestaw miniatur do zamówienia z Sephory. Ja vs. Shiseido. Czy coś dobrego z tego wyszło?

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Nowy rok, stare śmieci, czyli projekt denko, odc. 45

Witajcie w nowym roku. Tak wyszło, że koniec 2016 spędziłam z dala od blogów. Ominęły mnie podsumowania, wishlisty, życzenia świąteczne i noworoczne, brokatowe manikiury i makijaże (niestety, nie wszystkie – słynny sylwestrowy trend, zaprezentowany przez wyjątkowo utalentowaną panią w telewizji śniadaniowej, dotarł również do mnie). Dwa tygodnie przed Świętami rozpoczęłam pewien duży i skomplikowany projekt oczyszczania Lebensraum, o którym niedługo Wam opowiem. A tymczasem pora rozprawić się z czterdziestym piątym (sic!) workiem śmieci, który specjalnie dla Was kolekcjonowałam grzecznie przez cały, długi, beznadziejny grudzień.