niedziela, 18 września 2016

Nude za kilka złotych: Wibo – Juicy Color Lipstick numer 6

Juicy Color Lipstick to jednocześnie pomadka i balsam do ust, czyli kolor plus nawilżenie. Kusząca perspektywa, szczególnie po kilku tygodniach nierozstawania się z zastygającymi na beton matami z Milani. A czy coś wyszło z tego balsamowania, to już całkiem inna historia. 


Kolekcja Juicy Color to sześć odcieni, które mają szansę zaspokoić podstawowe potrzeby kolorystyczne większości kobiet. Mój egzemplarz ma numer porządkowy 6 i jest przedstawicielem brązowych nude’ów. Nie cierpię na braki kadrowe w tej kategorii pomadek, ale jakiś czas temu zamarzył mi się mocno nawilżający produkt, który pięknie ogarnie temat suchych ust, a przy okazji podzieli się kolorem. W czasie promocji -49% w Rossmannie Juicy Color wpadł mi w oko i nie zastanawiałam się ani chwili – w promocyjnej cenie ok. 6 zł mogłam sobie pozwolić na strzał w ciemno. 


Pomadka jest kremowa, a niedużych rozmiarów sztyft pozwala na szybką, skuteczną aplikację. Na ustach nosi się komfortowo, daje też uczucie nawilżenia, a może raczej... braku wysuszenia. Producent chwali się tym, że wcisnął do INCI masło shea, ale to, co tłuste, pochodzi przede wszystkim od wazeliny i jej ciekłej siostry – parafiny

INCI: Petrolatum, Ethylhexyl Palmitate, Polyethylene, Polybutene, Mineral Oil, Shea Butter, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Parfum, Linalool, Cinnamic Aldehyde [+/-]: CI 77891, CI 45410, CI 15850, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 19140

Jak wiemy, zarówno wazelina, jak i ciekła parafina to pochodne ropy naftowej, które zostawiają na skórze tłusty film, zapobiegający odparowywaniu wody. Jest to więc tylko pośrednie działanie nawilżające. Bardzo nie lubię, kiedy producent wciska kit konsumentkom, a tutaj mamy napisane na opakowaniu, że to „pomadka i balsam do ust 2 w 1 z masłem shea”, co oczywiście jest zgodne z prawdą, ale sugeruje całkiem inną formułę od zastanej. Shea-wabik na mnie zadziałał, a potem wyszło jednak... hmm... wazelinowo. 


Kolor okazał się zbyt jasny i przede wszystkim za ciepły. Nie zgrywa się dobrze z moją karnacją. Poza tym, jak możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej, pomadka miewa duże problemy z trwałością (foto robione niedługo po aplikacji) i brzydko się prezentuje. Kolor jest sporo jaśniejszy od naturalnego pigmentu moich ust i bardzo szybko robią się nieestetyczne, ciemne prześwity. W zwyczajnych okolicznościach przyrody: łyk herbaty, regularne trajkotanie itd., Juicy Color Lipstick wygląda beznadziejnie po 1–1,5 h. Ale już po kwadransie (!) potrafi się prezentować tak, jak na lewym, dolnym zdjęciu. To nam daje, o ile się nie mylę, wynik raczej żenujący.

Nie wiem, jak się się miewają pozostałe odcienie z kolekcji Juicy Color, ale nie będę tego dla Was sprawdzać. Coś mi mówi, że topienie pigmentu w wazelinie w każdym innym przypadku musiało się skończyć podobnie. Podobno szykuje się kolejna „promocja życia” w Rossmannie, więc wiem, że będziecie szukać czegoś godnego zakupu, ale tego beżowego tłuściocha na pewno Wam nie polecę.

A, i jeszcze to: polskie Wibo made in PRC. Zniechęcające.

Ile: nigdzie nie widzę gramatury
Cena: 11,69 zł w Rossmannie (ja kupiłam w promocji za -49%)
Ocena: marna, niestety.


21 komentarzy:

  1. a fe. Dobrze, że się na niego w Polsce nie skusiłam, bo chodził mi po głowie inny kolorek

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie nudy ale wszystkie moje szminki muszą być matowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. ech, a color elixir było całkiem w porządku. to oczywiście musieli wycofać.

    i nie kumam, czemu made in PRC. czy oni nie mieli fabryki w Kartuzach? i co się z nią stało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie.... fail po całości, jakby mało na rynku było cudów made in PRC :/ Zapewne chodzi o koszta, a raczej ich obniżenie. Szlag mnie trafia, gdy coraz częściej widzę takie adnotacje na opakowaniach.

      Usuń
  4. Ha, dzięki ostatnio się nad nim zastanawiałam. Coś mnie tknęło i jak widać dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  5. na promocji życia na pewno kupię tusze. ja zawsze wyglądam źle w odcieniach nude i nie czuję się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już myślałam, że jakaś tania "perełka" się trafi jak ślepej kurze ziarno, a tu lipa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. podoba mi się kolor, ale się na nią nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie kupuję kosmetyków wyprodukowanych w Chinach...

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze wiedzieć, co się kryje za tym kosmetykiem, poza tym kolor nie podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  10. Pewnie i tak bym na niego nie spojrzała, ale zapamiętam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ładny odcień, szkoda, że z resztą gorzej

    OdpowiedzUsuń
  12. To sobie wabik znaleźli. Nie lubię takich zagrywek. Niemniej odcień ładny, szkoda, że jakość mniej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam w planach jego zakup, jednak gdy tylko dowiedziałam się, że jakość jest słaba, to zrezygnowałam z tego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolor coś nie fajny...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam i raczej mieć nie będę,a z promocji skorzystam tylko online,jakoś nie widzę siebie przebijającej się przez tłumy kobiet ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze podejrzewałam ze marna ale
    Milion dolar wibo lubie

    OdpowiedzUsuń