środa, 8 czerwca 2016

Pilomax / Wax Angielski – szampon Daily Wax do przetłuszczających się włosów i skóry głowy /recenzja/

Dziś na blogu prosta laurka dla szamponu Pilomax, bo Daily Wax do codziennej pielęgnacji tłuściochów uratował mi łeb. Tak, to zdecydowanie wymaga laurki. A wszystko dzięki Meet Beauty. 




Właściwie powinnam nie lubić tego szamponu, bo nie byłam w stanie ustawić go do pamiątkowej fotografii na tyle wyjściowo, by potem nie musieć się wstydzić obciachowego, krzywego zdjęcia, które jest kadrowane w taki sposób, że byłam zmuszona wymyślić mu jeszcze jakiś tytuł.  Szampon jest wysoki i szczupły, nigdzie nie mógł dobrze się wpasować. Dziś oczywiście zrobiłabym to zupełnie inaczej, lepiej, ale tak się składa, że nie mam już czego fotografować, bo smukła flaszka powoli dobija dna, a ja – przy tej okazji – koniecznie muszę Wam opowiedzieć, dlaczego ten Daily Wax wydał mi się taki fajny.

Zacznijmy od tego, że normalnie nawet bym go w przyrodzie nie zauważyła, bo Pilomax jakoś nigdy nie rzucał mi się w oczy. Etykiety są skromne i mało krzykliwe, w mojej okolicy marka niespecjalnie się wychyla ze sklepowych (a może raczej aptecznych) półek. Za to na obu edycjach Meet Beauty Pilomax był widoczny i bardzo zachęcający do odwiedzin, bo oferował blogerkom badanie trychologiczne, z którego w październiku chętnie skorzystałam. Po badaniu przedstawicielki Pilomaxu dobrały mi dwa produkty do testów: aloesową maskę do włosów i wspomniany szampon – pewnie miało to coś wspólnego z faktem, że bardzo narzekałam na mocne przetłuszczanie i niedające się opanować wypadanie moich cienkich, słabych włosów.

Szampon przeznaczony jest do codziennego mycia głowy, która przetłuszcza się wściekle, co z kolei często idzie w parze z nadmiernym wypadaniem. Zupełnie, jakby ktoś pomyślał o mojej makówce i postanowił stworzyć produkt idealny dla niej. To miłe, dzięki! Wśród składników aktywnych znajdziemy ekstrakt z mięty wodnej (oczyszcza), łopian (wzmacnia, ogranicza wypadanie) i ekstrakt z lukrecji (nawilża). Szampon nie zawiera parabenów, silikonów i SLS, a jednak ma odpowiednio długą datę ważności, dobrze domywa, ale bez efektu skrzypienia, i dobrze się pieni. Czary! (i SLeS-y...) Piana jest bardzo gęsta i przypomina mi tę ze świeżo nalanego Guinnessa, zapach – bardzo delikatny i przyjemny. Szampon ma nawilżać i zostawiać włosy puszyste – wyobraźcie sobie, że na mojej głowie dzieją się wszystkie te rzeczy.


Zwykle nawilżanie nie idzie w parze z objętością, przynajmniej nie na moich cienkich włosach. Jeśli użyję czegoś, co zapewnia nawilżenie, otrzymuję na głowie piękny, efektowny uliz. Pewnie byłoby łatwiej, gdybym użyła pianki do stylizacji, ale jakoś nigdy się nie składa... Pilomax bardzo polubiłam przede wszystkim za to, że jest łagodny, ale skuteczny: dobrze domywa, dzięki gęstej pianie przyjemnie się z niego korzysta i przede wszystkim zostawia włosy w takim stanie, jakiego życzę sobie zawsze: są miękkie i sypkie, odbite od nasady i fryzura tworzy się sama. Przez wiele godzin po umyciu mam ochotę ciągle ich dotykać, bo nie dowierzam, że to moje takie miłe w dotyku i ładnie wyglądające. To nie jest jakiś ósmy cud świata, ale – w przeciwieństwie do wielu obiecujących poprzedników – wykonuje tę samą świetną pracę za każdym razem, już od ponad 200 mililitrów. Wszystko, co do tej pory dawało podobny efekt na mojej głowie, po pewnym czasie wysuszało skalp i powodowało nieznośne swędzenie, a potem rozpaczliwy wylew tłuszczu. Daily Wax daje mi dwa pełne dni czystości, co oznacza, że jeśli umyję głowę w poniedziałek rano, to do wtorkowego wieczora nie ma wstydu, a włosy wymagają szamponowych pieszczot w środę rano. W moim przypadku to dobry wynik, a jeśli z jakiegoś powodu we wtorek po południu włosom robi się gorzej, wystarczy spryskać je Batiste i już wszystko gra. Nie oczekuję więcej, bo i tak nie lubię mieć niemytej głowy dłużej niż dwa dni. Szampon nie rozwiązuje tylko kwestii wypadania, ale wynika to z faktu, że u mnie sprawa jest bardziej złożona (długotrwały stres, hormony). Widzę jednak, że kiedy włosy nie taplają się w smarze, upadek mojej już-nie-lwiej czupryny jest spowolniony, więc mimo wszystko warto dbać o to, by skóra nie zatracała się w łojotoku.

Wersja szamponu, którą otrzymałam od Laboratorium Pilomax, ma pojemność 250 ml i nieco inną niż obecna etykietę. W sklepie internetowym marki można nabyć szampon w nowej, 200-mililitrowej butelce za niecałe 20 złotych.

PS Szampon jest na tyle gęsty, że starcza na długo. Mam tylko nadzieję, że milej się korzysta z nowej butelki, bo stara pod koniec trochę jest upierdliwa.

Pojemność: 200 ml
Cena: 18,90 zł
Ocena: 6/6 
Dostępność: apteki i sprzedaż online

16 komentarzy:

  1. Ha, czyli stare dobre zioła i SLeS dają radę! Fajnie, że znalazłaś szampon, który Ci dobrze służy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę spróbować, mam tylko nadzieje, że nie plącze za bardzo włosów jak większość szamponów tego typu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moich nie plącze, ale ja mam teraz takie do brody, więc nie jestem dobrym testerem plątaczy.

      Usuń
  3. Produkt wydaje się być idealny dla mojej mamy. Ja myję włosy co 4 dni, a ona (zwłaszcza w czasie letnim) mogłaby nawet 2 razy dziennie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję mamie, u mnie na szczęście jeszcze sprawy nie zaszły tak daleko...

      Usuń
  4. Chyba gdzies go mam w zapasach p. S. Miałabym do ciebie prośbę odnośnie bath body works :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje kosmetyki Pilomax jeszcze stoją nie użyte na polce w łazience. Zachęciliśmy mnie jednak i na pewno po nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mnie zachęciłaś! U mnie też 2 dni to max :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że się polubiliście :) Ja miałam wersję do włosów ciemnych i też się u mnie fajnie sprawdzała. Teraz z kolei zamówiłam sobie szampom przeciwko wypadaniu włosów Insight i mam nadzieję, że da radę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam wersję do blond kłaczków i mile wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Polecono mi go w aptece. Jestem zaskoczona efektami. Włosy są w zupełnie innej kondycji, wizualnie bez porównania. Dzięki temu samopoczucie też mam inne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie łagodny. Fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja już dawno zrezygnowałam z tego typu szamponów i myję teraz czym popadnie, ale chyba wypróbuję :) Brzmi kusząco to przedłużenie świezości, zwłaszcza latem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dobry szampon....Przyłączam się do opinii i polecam :)

    OdpowiedzUsuń