piątek, 6 listopada 2015

Pharmaceris – H-Keratineum – skoncentrowany szampon wzmacniający do włosów osłabionych

Dziś będzie krótko + przepraszam za niewydarzone zdjęcia, ale tak jakoś wyszło, że nie wyszło, a zanim zdążyłam się zastanowić, jak to naprawić, szampon wziął i się zużył. No to rzeźbię w tym, co jest. Umówmy się, że to nic i że nie szkodzi, okej?


Oto przed nami butelka szamponu do włosów osłabionych, które lubią wypadać. Moje włosy są do bani, a o ich wypadaniu krążą legendy. Wypadnięte kępy gęsto ścielą warszawską kanalizację, a Wy, spacerując po Ursynowie, najpewniej depczecie butami moje włosowe dywany. Chętnie wypadają z byle powodu, bo jesień, bo wiosna, bo nie wiadomo co. Wyobraźcie więc sobie, co się z nimi dzieje, kiedy WIADOMO CO i gdy nie da się na razie nic na to poradzić. Niech mi ktoś pomoże! 

No i właśnie: pomóc miał szampon Pharmaceris. Został zatrudniony jako jeden z wielu, ale wierzyłam w niego bardzo. Niestety, jest tylko szamponem, a nie cholerną wróżką. 


Ma bardzo przyjemny, nietypowy zapach. Może to aromat herbaciany? Konsystencja też akuratna – lekko żelowa. Niewielka ilość wystarcza do namydlenia mojej lichej czupryny, bo szampon świetnie się pieni (nic dziwnego, SLeS na drugim miejscu w składzie).

No właśnie, skład. W czołówce INCI nie ma absolutnie nic odkrywczego, żadnego składnika aktywnego, który mógłby coś sensownego zdziałać. W końcu odczytujemy, że producent dolał do swojej mikstury kapkę ekstraktu z chińskiej herbaty (Camellia sinensis) i po kilka kropel wyciągu z liści czerwonych winogron i ekstraktu z korzenia imbiru. Nie najgorzej, ale nic specjalnego.

Według testów konsumenckich już po trzech tygodniach stosowania H-Keratineum włosy powinny mniej się sypać. U mnie nie było żadnej różnicy po zużyciu całej butelki (półtora miesiąca stosowania). Zaraz po umyciu włosy były sypkie, odbite od nasady, wyglądały ładnie. Niestety, szampon przyspiesza przetłuszczanie, co w moim przypadku oznaczało codzienne mycie głowy (i codzienne spuszczanie w kiblu kolejnych garści kudłów). Przetłuszczanie to sytuacja bez wyjścia – nawet gdybym postanowiła co drugi (tłusty) dzień nie pokazywać się światu i pozostawać ze smalcem na głowie w zaciszu domowym, nie byłoby to korzystne, bo tłusty skalp = wzmożone wypadanie. To znaczy, że szampon Pharmaceris może działać na niekorzyść wypadających, słabych włosów. Czy przypadkiem nie miało być odwrotnie?

Mimo wszystko nie oceniałabym tego kosmetyku jednoznacznie negatywnie. Ma w internecie wiele dobrych opinii, a jako zwykły szampon do zwykłych włosów z czystym sumieniem mogłabym go polecić. Nie plącze, wygładza, dobrze oczyszcza, nie podrażnia skóry – to wszystko zalety, które docenić może nieumordowana wypadaniem czupryna. Dla mnie to niestety za mało. Pewnie wybaczyłabym mu fakt, że nie wzmacnia włosów, mimo że to miała być jego podstawowa funkcja, ale żadnemu kosmetykowi do włosów nie wybaczam tego, że muszę po nim myć głowę codziennie, a i tak pod koniec włosy są tłuste, nieświeże i brzydkie.

Pojemność: 250 ml
Cena: 28,90 zł (na stronie producenta)
Ocena: 2+/6

24 komentarze:

  1. Uuuu a ja miałam wielkie nadzieje w tym szamponie. Jeśli przetłuszcza włosy to nie jest dla mnie, bo myję je codziennie. Mi najbardziej przy wypadaniu pomogła kozieradka, drożdże, kompleks do cery tłustej z naturalissa.pl i czarne mydło babuszki agafii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dajesz nadzieję! nie próbowałam żadnej z tych rzeczy. na razie niestety nie zadziałała 3-miesięczna kuracja łykania skrzypu, pokrzywy, biotyny i tranu. Trochę ograniczyła wypadanie, ale nie tak bardzo, jak to zwykle bywało. wygląda na to, że długotrwały, ciągły stres sieje spustoszenie :( cały czas biję się ze sobą, czy już czas polać głowę Loxonem, czy nie.

      Usuń
    2. Mi też kozieradka (ale ona robi rosół z głowy - zapachowo) oraz łykanie Ha-Pantoten - tu widziałam dużą różnicę.

      Usuń
    3. poczytam o tym Ha-Pantotenie, dzięki!

      Usuń
  2. Ooooo zaskoczyłaś mnie, naprawdę!
    Jest to jeden z moich ulubionych szamponów do włosów, do którego bardzo często wracam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może Twoje włosy nie są tak problematyczne jak moje...

      Usuń
  3. Dude. Drożdże & siemię lniane. Od środka. Piję drożdże od miesiąca i coraz mniej się sypię, za to mam wkurwiające baby hair. Nie ma bata, żeby jakiś szampon miał pomóc, nie wierzę w to.
    W ogóle, badałaś krew, jakoś ostatnio?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja mam to wypić i nie puścić pawia? szczególnie sprawa drożdży wydaje się trudna.
      Baby hair to ja też już mam od moich zabiegów, ale cholery dalej się sypią :/
      Krew badałam już kilka miesięcy temu, jak zaczęły dziko wypadać, ale teraz będę jeszcze powtarzać, bo w przyszłym tygodniu wybieram się na wizytę do trychologa.

      Usuń
    2. Trycholog to jedno, ale jakieś tarczyce, anemie, pierdolety. Ja drożdże piję, przede wszystkim, na wdechu Poza tym lekko ciepłe. Pierwsze picie było obleśne, później się przyzwyczaiłam.
      Siemię lniane różnie - czasem jestem w stanie wypić gluta duszkiem i tyle, czasem mam siemieniowsręt i wtedy to memlę, albo dodaję miodu, czy cuś. Do drożdzy miodu nie -e. Ani mleka.

      Usuń
  4. Ja generalnie lubię Pharmaceris ale miałam kiedyś przeciwłupieżowy i nie byłam zadowolona :/ z kolei moja mama ma na wypadanie nie pamietam teraz z której linii i jest zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie wszystko zależy od tego, komu z jakiego powodu włosy wypadają...

      Usuń
  5. nie miałam, nie znam, wolę szampony bez sls....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi to wisi, czy SLS, czy nie, byle działało jak trzeba.

      Usuń
  6. Miałam go, trochę pomagał mi w ograniczeniu wypadania ale w przeciwieństwie do Twoich włosów wysuszał je, plątał.
    U mnie w problemie wypadania pomogły dwa produkty: szampon z Ziai i tonik do włosów z Orientany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, wysuszanie i plątanie to nieciekawe efekty uboczne. zastanawiam się, czy przypadkiem nie wysusza skóry głowy, skoro tak bardzo pobudza produkcję łoju...

      a tonik Orientany właśnie zaczęłam wcierać, ciekawe, czy coś pomoże.

      Usuń
    2. Mam nadzieję,, że będziesz zadowolona

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. no niestety. a szkoda, bo dobrze się zapowiadał

      Usuń
  8. ja używałam, ale na pewno nie byłam w sytuacji, że musiałam myć włosy codziennie, bo ja nigdy nie myję włosów codziennie. na pewno klorane jakoś nie domywał mi włosów, ale ten.. kurde nie pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na wszelki wypadek do niego nie wracaj ;)

      Usuń
  9. Szkoda, miałam szampon do włosów przetłuszczających się z Pharmaceris i też był tylko poprawny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to widzę, że trzeba szukać wśród innych firm

      Usuń
  10. mialam go kiedys ale szłu nie było:) był zwykły

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak coś przyspiesza przetłuszczanie to jest u mnie skreślone z miejsca - nie lubię sobie dodatkowych problemów stwarzać :D

    OdpowiedzUsuń