wtorek, 13 stycznia 2015

Karnawałowe rozdanie!

Cóż, ciężko w tym roku poczuć zimę. Jest połowa stycznia, a zamiast niej mamy sraczkę z nieba na zmianę z ociepleniem przynoszącym zestaw niezapomnianych zaraz i pomniejszych glutów. A jak się zrobi chłodniej, to tak, że temperatura odczuwalna wynosi minus dwadzieścia, a wiatr zwiewa z głów czapki i peruki (true story!). Przyznaję, w tym sezonie nie było mi ani świątecznie, ani zimowo, a teraz nie jest ni trochę karnawałowo. Z tym ostatnim coś wspólnego może mieć ten mały koleś, który bawi się autobusem i pokrzykuje: „na dół!”, „wguje!” i kończy przeciągłym „paaaa paaaaa”. 

Wierzę jednak, że pośród Was znajdują się karnawałowi imprezowicze lub przynajmniej wielbiciele błyskotek. Właśnie dla takich twardzieli przygotowałam to rozdanie. Tym razem do wygrania jest taki oto połyskująco-zimowy zestaw:


Dove – Silky Shimmer – mleczko nawilżające z połyskującymi drobinami; Estee Lauder – Pure Pops – cień w tubce; Becca – Glossy Lip Tint – błyszczyk; miniatura suchego olejku rozświetlającego Nuxe i Pat&Rub – balsam do rąk z linii Rozgrzewającej


Co trzeba zrobić, żeby wygrać? Wystarczy odrobina szczęścia i pozostawienie w komentarzu odpowiedzi na pytanie konkursowe:

Jaki jest Twój ulubiony zimowy kosmetyk? 

Może być coś pielęgnacyjnego, a może być kolorówka. Krótkie uzasadnienie mile widziane :). 
Na zgłoszenia czekam do piątku 23 stycznia. Zwycięzcę wybiorę drogą losowania. I jak, wchodzicie w to?

43 komentarze:

  1. Mój ulubiony zimowy kosmetyk to kakao, serio :) Ostatnio znalazłam maskę do włosów z kakao (taką DIY) i okazała się super. Może nie jest zimowa, ale jakoś cieple kakao pasuje mi do zimy, więc jako, że nie pijam kakao to moje włosy chociaż sobie pochłoną, a ja sobie powącham :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obecnie lubię olej ze słodkich migdałów. Leżał leżał i wyleżał swoją kolej ;) Na cialo średnio, na twarz jeszcze gorzej, aż pewnego dnia postanowiłam olejować nim włosy. I to był strzał w 10. Moje delikate i cienkie włosy zniszczone od rozjasniania mają się naprawdę dobrze po nim. Nie puszą się aż tak i wyglądają nawet na zdrowe:) Nakładam (na włosy od ucha w dół ) na pól godziny - godzinę max przed umyciem potem myję i tyle:) Tak mi się spodobało że olejuję przed każdym myciem czyli co 3 dni.

    P.s. fjane nagrody - chętnie bym wypróbowała te cuda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zimowy, bo zimą włosy puszą się pod czapkami najbardziej:) i są ogólnie w stanie beznadziejnym:) sezon grzewczy to potęguje:P

      Usuń
  3. Mój ulubiony zimowy kosmetyk? Jakiś czas temu przekonałam się co to znaczy przesuszone i popękane usta, wargi dosłownie mnie bolały. Z pomocą przyszedł mi balsam do ust z L'Biotica (wersja med) ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. czekoladowa wazelina Flosleku.
    czekoladowa=uzasadnienie

    OdpowiedzUsuń
  5. obserwuję jako kanwuje czytam testuję
    lubię jako Acne skin
    w zimie lubię wszelakie umilacze kąpieli i leżeć i wąchać i delektować się pianą i zapachami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najsłuszniejszym ze słusznych kosmetyków w czasach niedoborów witaminy D jest róż, li i jedynie. Nawet najbardziej zmasakrowana wszechobecną szarzyzną twarz wygląda przyzwoicie po nałożeniu czegoś ładnego na policzki. Takie jest moje zdanie i zdania nie zmienię.
    Pozdrawiam
    cicha psychofanka Twojego stylu pisania o maziadłach

    OdpowiedzUsuń
  7. Jasne, że wchodzimy! Dla mnie zimowy kosmetyk to wszelakie olejki do kąpieli! Zimą królują kąpiele, długie mocznie się w wannie i ogrzewanie się gorącą wodą. Jak nie ma czegoś oh, ah do kąpieli, to zwykły żel pod prysznici i trochę oliwki - też dają radę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój ulubiony kosmetyk to krem do rąk isana Med z 5.5% zawartościa mocznika. Bo od sylwestra nie mogłam sobie poradzić z przesuszonymi i swędzącymi dłońmi, po tym jak 2 godziny spędziłam na mrozie bez rękawiczek (w sumie kurtki też nie miałam :D). A ten krem pomógł w dwie noce. I na włosy też całkiem fajnie zadziałał :D Więc to mój zimowy must have bo o rękawiczkach często zapominam. Tylko szkoda że nie ma żadnego zapachu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, moja mocznikowa Isana (hit nad hity) pachnie i to bardzo ładnie. Nie mów, że coś zmienili, bo się spłaczę - swoją ostatnią tubę kupowałam kilka miesięcy temu.

      Usuń
    2. Są dwie wersje - jedna Med druga nie. ;) Ta Med faktycznie nie pachnie, natomiast ta "klasyczna" ma zapach. Mam wrażenie, że ta klasyczna lepiej sobie radzi z przesuszonymi dłońmi.

      Usuń
  9. Carmex! I juz nie mam problemu z suchymi i popekanymi ustami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim najulubieńszym jest masło shea. Chyba jestem dziwna, bo uwielbiam jego zapach. Przywraca moje stópki i łapki do stanu używalności, do innych części ciała też jest cudne :D No, więc takie jest najulubieńsze, bo sprawia, że nie jestem w zimę sucharkiem. A ja łatwo staję się sucharkiem w zimę :D I właśnie dlatego jest najulubieńsze!

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim ulubionym kosmetykiem zimowym jest alantan dermoline. Moja cera podczas zimy zmienia się w czerwonawy, piekący, przesuszony pergamin, który woła o każdą porcję nawilżenia. Nie rozstaję się więc z tym kremem aż do końca mrozów i sezonu grzewczego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój ulubiony kosmetyk zimowy, choć letni też :D to lakier golden rose rich color 47- nic nie poprawia mi humoru tak jak jego widok :)

    OdpowiedzUsuń
  13. moj ulubiony zimowy kosmetyk? to nawilzajaca szminka ochronna do ust

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej Mamo Tomasza :) nie uwierzysz, ale ostatnio dałam się uwieść Twojej słabości - Yves Rocher i całej serii świątecznej czekolada&pomarańcza. Dla mnie tak pachnie zima - pomarańcze, gorąca czekolada, delicje, coś dobrego i ciepłego <3

    OdpowiedzUsuń
  15. wow, co za nagrody! wchodzę w to :)

    u mnie co roku jest inny ulubiony zimowy kosmetyk. w tym roku jak się okazuje jest to krem na noc z dr Organic o nazwie Organic Rose Otto Night Cream. kupiłam go ot tak, ni z gruchy ni z pietruchy, a okazał się cudowny! moja tłusta cera zwykle od zimna i grzejników odwadnia się, a dzięki temu kremowi to nie nastąpiło. dodatkowo widocznie przyspiesza regenerację skóry (np. ranki po zadrapaniach, bo Viki lubi mnie drapać, dużo szybciej się goją), ale najbardziej kocham go za to, że fantastycznie koi mi rumień. taki krem-opatrunek, który pięknie pachnie różami. przez przypadek odkryłam cudny kosmetyk, do którego na pewno będę wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój zimowy kosmetyk to balsam Organique z masłem Shea, woskiem pszczelim i odżywczymi olejami: sojowym, z awokado i pestek winogron! Bardzo treściwy, naturalny oraz wydajny. Dzięki niemu skóra jest pięknie nawilżona i odnowiona. Wielkim atutem tych balsamów są ich przepiękne zapachy, które bardzo długo utrzymują się na skórze, działając aromaterapeutycznie i odprężająco. Sama posiadam ich aż 4 i używam na zmianę ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Masła, wszelkie masła do ciała! Nie wyobrażam sobie używać ich latem, więc to jedyny powód, dla którego lubię zimę :) a teraz mam podwójną radochę, bo otworzyłam masło o zapachu żurawinowym ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. no zaprawdę nie będę oryginalna - balsam do ust Reve de miel Nuxe.
    pozdrowienia dla Mamy Tomasza od mamy Tomasza

    OdpowiedzUsuń
  19. fajne rozdanie ale szkoda , że nie mogę brać udziału , ajj uroki mieszkania za granicą .

    powodzenia wszystkim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdzie nie pisałam, że nie wysyłam nagród za granicę :D

      Usuń
  20. Mój ukochany zimowy kosmetyk to masło kakaowe - bo jest masłem, i jest kakaowe :)
    Ciężkie, otulające formuły to nieodzowna pierwsza pomoc dla mojej spragnionej i przesuszonej zimą skóry, a terapeutycznej wartości zapachu gorzkiej czekolady chyba nikomu nie muszę reklamować... Szczerze mówiąc, czekam na mrozy tylko po to, żeby sięgnąć po to masło i nawet taka niewydarzona, buro-sina aura jak tegoroczna, nie jest w stanie odebrać mi przyjemności ze stosowania go :) Używam go do olejowania włosów, jako kremu do twarzy, balsamu do ciała, a najchętniej pewnie jeszcze bym je jadła :) Polecam ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój ulubiony zimowy kosmetyki to oliwka do ciała, która zapewnia mojej skórze ukojenie w zimne dni oraz idealne nawilżenie bardzo suchej skóry. Sprawia, że po każdej kąpieli przechodzę swoje skórne ,,niebo" i mogę się cieszyć gładką, delikatną oraz miękką skórą :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim ulubieńcem jest masło shea takie w czystej postaci. W zimę moja skóra zaczyna wariować i strasznie się wysusza, niestety drogeryjne balsamy ani olejki nie są w stanie temu zaradzić. Więc często(choć nie codziennie) smaruję się cała masłem shea. W tym roku wypróbowałam również po raz pierwszy w domu złuszczanie kwasem migdałowym...dał super efekt. I tutaj na przesuszenie skóry po kwasie również pomogło mi masło shea aplikowane na noc po złuszczaniu, a na dzień różowy Alantan dermoline. P.S: Chetnie wypróbuję ten olejek z Nuxe bo od dłuższego czasu zastanawiam się nad jego kupnem :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Kosmetycznym faworytem stosowanym przeze mnie najczęściej w okresie zimowy jest nawilżający balsam do ust. Zimą moje usta są ciągle spierzchnięte, a ja bardzo nie lubię efektu pozadzieranych skórek. Balsam do ust Flexitol, świetnie a przede wszystkim na długo nawilża moje usta które już po jednym dniu stosowania są wygładzone i idealnie nawilżone. Nie rozstaję się z tym kosmetykiem i cały czas noszę go w zimowej kurtce:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ulubiony zimowy kosmetyk? Ciężko zdecydować się na jeden... Ale każdej zimy stawiam na ten sam krem do twarzy. Tłusty, o gęstej konsystencji, cudownym zapachu i świetnych właściwościach. Oczywiście mam na myśli kakaową Ziaję, która nie raz uratowała moją tłustą cerę, a zimą ma skłonności do przesuszenia. Ale to cudo za kilka złotych nadaje się też do ust, na popękaną (niech żyje wiatr, mróz i brak rękawiczek!) skórę dłoni, otarcia i inne miejsca, które potrzebują natłuszczenia i nawilżenia :) dla mnie ten krem jest niezawodny, nie zapycha, nie robi krzywdy - za to genialnie koi skórę zmęczoną przez zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hmm... Myślę, że moim ulubionym zimowym kosmetykiem jest krem do rąk z 5% mocznikiem z Isany. Bardzo lubię jego zapach (choć jest dość specyficzny) i poziom nawilżenia jaki daje. Jego gęsta konsystencja idealnie sprawdza się na noc. Wszelkie przesuszenia (bo przecież po co mi rękawiczki) dość szybko znikają przy pomocy tego produktu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Obecnie moim ulubionym zimowym kosmetykiem jest krem do twarzy Kiehl's Ultra Facial Cream. Nic co do tej pory miałam tak dobrze nie otula problematycznej cery przy kaloryferach, wietrze, deszczu i mrozie jak to cacuszko. Zero suchych skórek,zaczerwenień odwodnienia. Cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moim ulubionym zimowym kosmetykiem została ostatnio maseczka Origins Drink Up Intensive - genialnie nawilża! Mróz i centralne mi teraz nie straszne :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Moim ulubionym zimowym kosmetykiem jest piling truskawkowy z Joanny Naturia. Uwielbiam jego zapach i drobinki na całym ciele ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. W sezonie zimowym nie potrafię obejść się bez masła do ciała! Zużyłam już tyle marek i tyle przeróżnych zapachów, że nie sposób ich policzyć. Ostatnio bardzo polubiłam się z marką PAT&RUB i całą linią otulającą, że chyba to jest na chwilę obecną mój ulubieniec w kwestii maseł :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zimą zawsze mam ze sobą pomadkę ochronną z Neutrogeny.

    OdpowiedzUsuń
  31. Żel pod prysznic karmel&cynamon z serii Tutti frutti. Uwielbiam zimą gorące prysznice i kąpiele, a takie dodatek sprawia, że jest mi jeszcze bardziej cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zel pod prysznic Sylveco- pachnia jak miodowo-cytrynowe Hallsy wiec na zieme wsam raz;-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Moim ulubionym zimowym kosmetykiem jest peeling czekoladowy Organique oraz dla kontrastu pianka peelingująca o zapachu Pinacolady, która sprawia, że jest mi cieplej:)

    OdpowiedzUsuń
  34. jezusmaria aż podskoczyłam na krzesełku, no przecież genialne są te rzeczy ojaaaaaaacie.
    Rozświetlenie to moje drugie imię, więc jestem jak najbardziej podekscytowana.
    Jeśli chodzi o mój ulubiony zimowy kosmetyk to jednak będzie balsam do ust. W tym sezonie wróciłam do Tisane, bo Nuxe się zgubił, a Caudalie się kończy. Kupiłam Tisane i od razu poczułam ulgę (dwa dni nie używałam absolutnie niczego, strasznie głupi pomysł - nie polecam). Mogłabym też wspomnieć o balsamie na moją biedną suchą skórę, ale to przecież wiemy. Dlatego jednak Tisane.

    Mam ochotę na frytki i coś mnie boli w żebrach. Aua. Chyba nerwoból. Ziewnęłam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Jaki jest Twój ulubiony zimowy kosmetyk?

    Krem do rąk ...

    Moje ręce i skórki wyglądają tak okropnie ...

    Szczerze, to nie mam ulubionnego kremu do rąk. Jeszcze się taki nie trafił, ale na zimę staram się znależć te najmniej wchłaniające się, gęste, np. Avon Jolly

    OdpowiedzUsuń
  36. Mój ulubiony kosmetyk idealny na zimę to wazelina. Dodaje ją do domowego peelingu, czasem pod krem na noc (gdy skóra jest zbyt sucha), pod oczy , na usta. Smaruję nią stopy po kąpieli grubą warstwą plus skarpetki , polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Moim ulubionym kosmetykiem zimowym jest aktualnie kremowy balsam do ciała Balea z olejkiem z migdałów i maruli. Szybko się rozprowadza (nie trzeba się bawić jak z typowymi "zimowymi" masłami) i wchłania (noo dobra, trochę klejącego olejku jest wyczuwalne przez dłuższy czas), bardzo dobrze nawilża skórę (szczególnie dobry dla "sucharków") i pachnie ciasteczkami (takimi maślanymi, om nom nom):D A co najlepsze, można go stosować przez cały rok dla ukojenia zmysłów (o ile ktoś sobie zrobi zapasy w DM-ie);)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mój ulubiony kosmetyk na zimę to tłusty krem. Moja skóra bez tego "zabezpieczenia" nie wygląda zbyt korzystnie. Krem musi chronić ją przed działaniem czynników zewnętrznych i nawilżać na długi czas. Nie mam swojej ulubionej marki, teraz używam Iwostinu i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  39. O kurcze, o takie nagrody warto walczyć! Chętnie bym je przetestowała ;))

    Moim ulubionym kosmetykiem na zimę jest Blistex. Idealnie sprawdza się na suche skórki, świetnie nawilża i uwielbiam jego efekt chłodzenia, jaki daje. Zawsze w mojej torebce ;)

    Może się uda, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń