poniedziałek, 8 grudnia 2014

Tanie i świetne: Manhattan – Long Lasting Gloss Glide Lip Gloss – 56Z

Który to już raz zabieram się za tanią kolorówkę niemieckiej firmy Manhattan? Odpowiedź brzmi: któryś, w każdym razie z pewnością nie pierwszy (i, jak sądzę, nie ostatni). Ostatni raz w szafie Manhattanu grzebałam ze dwa lata temu, więc – same rozumiecie – nie jestem na bieżąco. A jednak moja kolekcja co kilka miesięcy powiększa się o kolejne manhattanowe eksponaty. Jak? Jak zwykle: internetowo, outletowo. W związku z tym, że outletowo, mogę zakładać, że tego błyszczyka w szafach w Rossmannie (czy innym czymś tam) nie znajdziecie, bo pewnie pochodzi z limitowanej lub wycofanej edycji, ewentualnie nigdy nie pojawił się w Polsce. 


Jedno jest pewne: jak stary by nie był, u mnie wciąż sprawuje się doskonale, pachnie normalnie (trochę pudrowo) i wszystko z nim w porządku, więc z nówką ze sklepu nie powinno być inaczej. 

Błyszczyk Gloss Glide mieszka w całkiem zwyczajnym błyszczykowym opakowaniu z zupełnie standardowym gąbkowym aplikatorem. Fajnie się tą gąbką operuje, konsystencja też jest fajna – podobna do ich słynnych matowych pomadek w kremie (które, o ile się nie mylę, ci marketingowi bezsensownicy wycofali?). Czyli że gęsta i treściwa. I bydlę jest wcale dobrze napigmentowane. 


Nie umiem rapować o kolorach, więc poprzestańmy na tym, że Gloss Glide o numero-literze 56Z to fiolet z drobinkami i połyskiem. Jaki to fiolet, oceńcie same, bo ja się nie znam. Dla mnie to jesienny fioletowy fiolet. Z fioletów umiem wymienić oberżynę i śliwkę. I wrzos. Czy to może być wrzos? Może mi pomożecie? Chętnie się dowiem, co mi się tak podoba, chociaż z filozoficznego punktu widzenia: co-za-różnica.


Na ustach wygląda to tak, odcień jest wyraźny i ładnie się trzyma. Błyszczyk nie jest klejący, więc nie przyklejają się do niego pojedyncze (innych nie mam) włosy. Jak na tak intensywny odcień, zawija się z ust bardzo przyzwoicie – blednie i matowieje. Nie ma pielęgnującej/nawilżającej formuły, więc dobrze jest wypielęgnować się na boku na własną rękę. Na jesień do byle jakiego, trzyminutowego makijażu matki-Polki-szybko-rano-wychodzącej jak znalazł. 

W tym sezonie pan 56Z otrzymał zaszczytne miejsce w kieszeni płaszcza i nie waham się go używać.  Fajny?

Ile: 5 ml
Cena: 3,99 zł w TYM sklepie i 4,99 zł w TYM.
Ocena: błyszczykowy ideał, a stosunek ceny do jakości miażdży.

30 komentarzy:

  1. Fajny, bardzo fajny! :) Dla mnie to kolor lodów mocno jagodowych :D pięęęękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, Alicjo, masz rację, to przecież lody jagodowe lub koktajl!

      Usuń
    2. O właśnie takie lody jagodowe lub jogurt z dużą ilością jagód ;)

      Usuń
  2. Super kolor, aczkolwiek nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo dla Ciebie jest co innego, niedługo zostanie wysłane :D

      Usuń
  3. łaaadny! powiedzmy, że to wrzos, ja się też na kolorach średnio ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie od rozpoznawania kolorów z poprawnym nazewnictwem jest luby, to mi starczy :D

      Usuń
    2. to rzadkość, zwykle panowie pojęcia nie mają, czym się różni róż od fioletu :>

      Usuń
  4. Ja tak intensywne kolory lubie tylko na kimś:) fajnie, że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Kolorek świetny! Przypomina mi borówki ze śmietaną - mniam! :D
    Dla mnie może byłby za ciemny, a może tylko się tak wydaje... Kształt ust masz piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za komplement, ale ust wcale nie mam pięknych, zdjęcia kłamią – robię je pod takim kątem, żeby jakoś to wyglądało ;)

      Usuń
  6. Wieki nie mialam blyszczka!;) calusne masz usteczka:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. j.w. – zdjęcia kłamią :D ale dziękuję ;)

      Usuń
  7. Ładniutki kolorek, ale ja błyszczyków nie lubię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. wpadaj do mnie i Tomsona, porapujemy Ci razem. jak to my.

      Usuń
  9. a wiesz, całkiem fajny :)
    podoba mi się kolor, którego też nie umiem określić:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście koleżanki pomogły – lody jagodowe jako żywo!

      Usuń
  10. Bakłażanowy wrzos z nutką lawendy ^^ Haha, kogo oszukuję, też nie potrafię opisywać kolorów, a także zapachów :D
    Piękny, piękne Twe usta i chcę go, bo ostatnio się jakoś przekonuję do błyszczyków - we łbie mi się na starość poprzewracało ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyborny opis koloru, mogłabyś pracować dla MAC-a i opisywać odcienie na ich stronie <3 ;)
      a błyszczyki są super, tylko zależy które. jak w życiu. wszystko zależy.

      Usuń
  11. Piękny kolor, idealny na jesień i zimę. Chyba się skuszę za taką cenę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny kolor :) Ja ostatnio dostałam w prezencie błyszczyk, który jest dla mnie pod względem jakości, koloru i trwałości ideałem. Niestety, jest to Pupa - cena mało przyjemna :P Może warto zainteresować się Manhattanem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te drogie też są przyjemne, nawet sam fakt nakładania ich na usta nabiera nowego znaczenia :D
      dlatego tak lubię taplać się i w drogich, i w tanich kosmetykach – każdy z nich daje mi inną radość!

      Usuń
  13. Chyba najbardziej lubię tę matowe z Manhattanu.

    OdpowiedzUsuń