niedziela, 21 września 2014

11 pytań od Simply_a_woman, czyli coś, co nazywa się Liebster Blog Award, choć nie bardzo wiem, dlaczego :)

Z reguły nie odpowiadam na tego typu tagi, ale chętnie czytam je u innych i właśnie doszłam do superinteligentnego wniosku, że skoro tak, to być może jakaś część moich szanownych Czytelniczek również wyrazi zainteresowanie. Poza tym pytania zadała mi Simply, a ja bardzo lubię Simply i dziękuję Simply. Poza tym jest niedziela, a ja nie mam kosmetycznej weny. Poza tym oto moje odpowiedzi:


1. Czy poza blogowaniem masz inne hobby?

Oczywiście! Więcej niż jedno... ale to, które ucierpiało przez moje blogowanie najbardziej, to gry planszowe. Jeszcze rok czy dwa lata temu rozgrywaliśmy z mężem po kilkaset partii rocznie. Obecnie rozkładamy gry raz na ruski rok, dlatego statystyki są marne. Żeby jednak całkiem nie wypaść z obiegu, gram namiętnie w planszówki na tablecie, o czym od czasu do czasu piszę w serwisie mojej przyjaciółki Ani: boardgamegirl.pl. Ostatni tekst, jaki napisałam, dotyczy popularnej gry dla całej rodziny – Carcassonne i możecie przeczytać go tu: KLIK


2. Jakich tricków pielęgnacyjnych lub makijażowych nauczyłaś się od swojej mamy?

Od mamy przejęłam w zasadzie tylko jedno: czarną kreskę na dolnej linii rzęs. Różnica jest taka, że mama od zawsze maluje ją niżej niż ja (pod rzęsami) i używa do tego mokrego eyelinera. Nie umiałabym wykonać czegoś podobnego, a innych trików pielęgnacyjnych ni makijażowych nie przejęłam, bo moja mama – zwykle kobieta czynu i ciężkich robót intelektualnych oraz okołodomowych – jest beznadziejnie leniwa, jeśli chodzi o upiększanie (ach, te wszystkie przeterminowane balsamy na jej półce w łazience, te wszystkie odrobinę-inne-niż-zwykle lakiery do paznokci, które stoją rozwarstwione...). Mamo, kocham Cię, ale fakty mówią za siebie :>.

3. Twój pierwszy kosmetyk kolorowy?

Nie wiem, który był pierwszy, ale pamiętam dwa. Czarny tusz do rzęs, który dostałam od koleżanek z okazji imienin. To było chyba w 7. klasie (tak, jestem na tyle stara, że moja podstawówka liczyła osiem klas, a o gimnazjum nikt nie słyszał). Pomalowałam rzęsy na przerwie, a potem poszłam na matmę. Nasz wychowawca przez całą lekcję dziwnie się na mnie patrzył, bo to była druga lekcja matematyki tego dnia, a ja na poprzedniej wyglądałam jakoś inaczej... Drugi kosmetyk kolorowy to miniatura pomadki Bell, którą znalazłam w jakiejś gazecie dla nastolatek, pewnie w „Dziewczynie”. Kolor był czymś pomiędzy złotem a miedzią, bardzo mroczny. Malowałam się nią na randki od końca podstawówki do połowy liceum (aż się skończyła). Potem szukałam tego odcienia wszędzie, również wśród innych firm. Nie odnalazł się już... W związku z moimi poszukiwaniami mam w kolekcji z 10 niemodnych pomadek, których prawie nigdy nie noszę. Pokazałabym je Wam, ale czy kogoś interesują passe pomadki?

4. Czy jest taki kosmetyk, który uwielbiałaś, a który zniknął z rynku? Nie chodzi o limitki :)

O tym można by napisać całą książkę, niestety. Czasem mam wrażenie, że gdy tylko coś pokocham, to coś natychmiast znika z rynku. Lista jest naprawdę długa i zawiera m.in. żel pod prysznic Lirene z oliwką winogronową w fioletowej butelce (bo źle się sprzedawał), tusz do rzęs Philosophy (bo marka zrezygnowała z produkcji kolorówki) i róż Astor w odcieniu Golden Sand (bo nie wiem co, ale mam zapas trzech opakowań, nie złamią mnie tak łatwo!).



5. Limitki – jaki jest Twój stosunek do nich?

Dzięki MAC-owi obecnie szczerze ich nie cierpię! Moja ukochana firma wypuszcza zdecydowanie za dużo limitek i są tak bardzo limitowane, że zdobywanie ich nawiązuje wprost do PRL-u i kolejek  od 4 rano po cokolwiek, co rzucą. Nie masz czasu pomacać, bo zaraz będzie wykupione. Byłam takim szczęśliwym człowiekiem, zanim zaczęłam zwracać uwagę na limitowane edycje kosmetyków...

6. Twój signature scent, flagowy zapach?

Michael Kors, Island. Zgadnijcie, co się z nim stało? Tak, właśnie to. Jestem na etapie poszukiwań kolejnego flagowego zapachu i módlcie się, żeby to nie był również Wasz flagowy zapach, bo szybko będziecie musiały się z nim pożegnać.

źródło: perfunauci.pl

7. Usta – wyraziste czy neutralne?

Nie tak wyraziste jak soczysta czerwień i nie tak neutralne jak po bezbarwnym błyszczyku. Na co dzień uwielbiam zarówno niezbyt jasne pomadki nude, jak i rozmaite odcienie różu (najchętniej zgaszony). Na pewno bliżej mi do neutralności niż do pomadkowej wścieklizny. 

8. Torebka na co dzień – mała listonoszka czy wielki shopper?

Nie wiem, jak wygląda wielki shopper, ale moje torebki nigdy nie są małe. Poza kluczami, portfelem, telefonem i kilkoma kosmetykami muszą się w nich zmieścić takie przedmioty, jak: pudełko paluszków, pielucha, paczka mokrych chusteczek (taka duża, dla dzieci), butelka z soczkiem, didl-didl i drożdżówka z budyniem. 

9. Toaletka – must have czy zbędny mebel?

Zanim zaczęłam przygodę z blogowaniem, zupełnie nie była mi potrzebna. Półtora roku później nie wyobrażam sobie sypialni bez mojego kosmetycznego królestwa. 



10. Jak przechowujesz swoje lakiery do paznokci?

Hmmm... jakoś. Wciąż nie znalazłam dla nich dobrego miejsca i dobrej metody segregacji. Muszę zacząć od zlikwidowania kolekcji, a potem już powinno pójść gładko. Obecnie żyją w luźnym, otwartym związku z szufladą mojego męża, w której uprzednio mieszkały jego majtki i skarpety. 

11. Czy malujesz paznokcie u stóp zimą?

Od kiedy zaczęłam przygodę z blogowaniem...


Oto moje odpowiedzi. Czas na moje pytania. Nominuję wszystkie z Was, które mają ochotę udzielić odpowiedzi, bo doprawdy nie mam pojęcia, kto już się w to bawił, kto nie, kto chętnie-by, a kto nie ma zamiaru. Możecie też odpowiedzieć w komentarzach, bardzo chętnie przeczytam Wasze odpowiedzi! Simply, Ciebie też to dotyczy :).

1. Wymień kilka punktów ze swojej listy „to do before I die”. Ach, miało być pytanie: Wymień kilka punktów ze swojej listy „to do before I die”, dobrze?
2. Czy umiesz konturować twarz, a jeśli tak, to czy robisz to na co dzień?
3. Wolałabyś nie widzieć, czy nie słyszeć? [EDIT: w związku z pojawiającymi się wyrazami oburzenia i teorią o głupowatości pytania, chciałam doprecyzować: jasnym dla mnie jest, że nikt nie woli żadnej formy kalectwa oraz ja nikomu takowej nie życzę, to było pytanie czysto filozoficzne i dotyczyło wyłącznie preferencji percepcyjnych! wszystkich urażonych moim bezpośrednim pytaniem przepraszam :)]
4. Co wybierasz: kosmetyczny minimalizm, a może nieskończone, wciąż powiększające się zbiory? 
5. Czy ktoś powiedział Ci kiedyś, że jesteś podobna do jakiejś znanej osoby? Jeśli tak, to do jakiej? 
6. Jak układasz lakiery do paznokci: według kolorów, według firm, czy według przypadku? 
7. Co myślisz na swój temat, gdy patrzysz rano w lustro?
8. Jakiego typu kosmetyków masz najwięcej? 
9. Jakie jest Twoje blogerskie marzenie?
10. Jaki typ kosmetyku z półki selektywnej jest Twoim zdaniem niewart swojej ceny (np. drogi lakier, podkład, krem nawilżający), a za jaki byłabyś w stanie dużo zapłacić?
11. Dlaczego piszesz bloga?

49 komentarzy:

  1. Ja pierdziele, uwielbiam Cię czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i pięknie. teraz mój rumieniec na prawym policzku jest jeszcze czerwieńszy!

      Usuń
  2. a ja zrobię, ale nie teraz, bo niedawno robiłam, ale za jakiś miesiąc, czemu nie :) swoją drogą, myślałam, że już nikt nie gra w gry planszowe - uwielbiam chińczyka, na szczęście jestem jeszcze tym rocznikiem, który pamięta czasy bez komputera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to poczekam na Twoje odpowiedzi grzecznie :)
      a gry planszowe są coraz popularniejsze! i są baaaaaaardzo odległe od Chińczyka – wiele się w tym temacie zmieniło :)

      Usuń
    2. Chińczyk jakos zapadł mi w pamięć, a, i grzybobranie pamietam, albo Monopoly, ale przy tym zawsze były kłótnie, choć te emocje :D

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zakochana w Twojej toaletce. A w planszówki możesz mnie kiedyś nauczyć, bo jak na razie mam uraz przez parę z którą mieszkam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIE TYLKO DO PLAN$ZÓWEK, CO NIE,

      Usuń
    2. A co Ci ta para robi niedobrego? Na planszówki zapraszamy, mamy ich bardzo dużo do wyboru, wybierz tylko temat i rodzaj i... jedziemy :). a jeśli nie lubisz rywalizacji, wiedz, że są też kooperacyjne :D

      Usuń
    3. Pan pojawia się u nas raczej na gościnnych występach, ale zawsze daje dobry pokaz umiejętności wszelakich. U Pani brakuje umiejętności wyłapywania związków przyczynowo-skutkowych, ujmijmy delikatnie. W dodatku robi, co jej się każe ("ubrudziłaś ścianę nad kuchenką" + wskazanie na konkretny kafelek - myje konkretny kafelek. nie mniej, nie więcej). Luiza po dwóch tygodniach w takich warunkach potrzebowałaby terapeuty.

      Usuń
    4. Luiza i bez tego nie pogardzi terapeutą, ale wierzę, że para może robić wrażenie. Mycie jednego kafelka przypomina mi zamiatanie przez mojego znajomego podłogi wyłącznie wokół własnego krzesła. Wyobraź to sobie: wszystko wylizane w promieniu 30 centymetrów, a dalej kurz, syf, okruchy. Ludzie nie przestaną zadziwiać, prawda?

      Usuń
    5. Czy ja mogę Agacie opowiedzieć traumatyczną historię, w której ważną rolę odgrywa prasowanie prześcieradeł?

      Usuń
    6. Ofkors. Na pismie się bałam, zasada numer jeden: nie zadzieraj z ludźmi prawa.

      Usuń
    7. (a kiedy Ty będziesz opowiadać, ja policzę ile dni kawa z rozbitego słoika będzie żyła zmieciona w kąt kuchni)

      Usuń
  5. 11. Żeby poznać najlepszych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jeszcze 10 odpowiedzi i masz wolne.

      Usuń
    2. A mogę ustnie, pani profesor?

      Usuń
  6. 1. Wymień kilka punktów ze swojej listy „to do before I die”. Ach, miało być pytanie: Wymień kilka punktów ze swojej listy „to do before I die”, dobrze?
    Zjeździć Bałkany wdłuż i wszerz. Innych chyba nie mam :o
    2. Czy umiesz konturować twarz, a jeśli tak, to czy robisz to na co dzień?
    Nieudolnie próbuję. Nie umiem już wyjść bez bronzera, jeżeli zakładam, że mam dobrze wyglądać.
    3. Wolałabyś nie widzieć, czy nie słyszeć?
    Za trudne pytanie, niby nie wierzę w kuszenie losu i inne takie, ale pozostańmy na stwierdzeniu że pasuje mi jak jest :D
    4. Co wybierasz: kosmetyczny minimalizm, a może nieskończone, wciąż powiększające się zbiory?
    Nie umiałabym być minimalistką, ale gdyby siła wyższa miała zadecydować za mnie, wybrałabym tę opcję dla dobra mojego portfela.
    5. Czy ktoś powiedział Ci kiedyś, że jesteś podobna do jakiejś znanej osoby? Jeśli tak, to do jakiej?
    Z imienia i nazwiska jestem identyczna jak pewna średnio znana polska aktorka.
    6. Jak układasz lakiery do paznokci: według kolorów, według firm, czy według przypadku?
    Według opakowań głównie, czyli według firm. A niezrzeszone tak, żeby weszło.
    7. Co myślisz na swój temat, gdy patrzysz rano w lustro?
    a) ufffff, gładko, żadnych skórek i plam, pójdę w lżejszy podkład!
    b) !@!$#$%$#@%#$^, tego nawet Revlon nie zakryje
    8. Jakiego typu kosmetyków masz najwięcej?
    137 lakierów, 49 pomadek, cieni do oczu nie liczyłam ale chyba pomiędzy
    okej: wszystkiego.
    9. Jakie jest Twoje blogerskie marzenie?
    Zacząć regularnie pisać.
    10. Jaki typ kosmetyku z półki selektywnej jest Twoim zdaniem niewart swojej ceny (np. drogi lakier, podkład, krem nawilżający), a za jaki byłabyś w stanie dużo zapłacić?
    Lakiery do paznokci marek typu Dior, Chanel mnie nie kręcą. Cienie do oczu też nie aż tak bardzo. Ostatnio za to wykosztowałam się na podkład MAC który na chwilę obecną jest dla mnie wyższą półką. I macowe pomadki też bym mogła kupować hurtem. Pomadki i podkłady, tak tak.
    11. Dlaczego piszesz bloga?
    Kiedy najintensywnej zaczytywałam się w blogach kosmetycznych miałam też największe zaostrzenie azs. stwierdziłam, że nigdzie nie ma takiego bloga, na którym znalazłabym recenzje produktów pod kątem równie problematycznej skóry. A że jednego tematu trzymać się nie umiem, to jest co jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5. imię znam. hmmm, a gdzie mogę zobaczyć tę aktorkę? :))
      7. to jakby znajome.
      8. <3 <3 <3
      10. mogłabym się podpisać pod każdym Twoim słowem.
      11. bardzo dobrze, że zaczęłaś, podrzuciłam już Twojego bloga koleżance, która ma syna atopika.

      dziękuję za odpowiedzi :D

      Usuń
    2. 5. Głupio mi odpowiadać, bo przez "grała w teledysku do Filandii Świetlików" ciężko znaleźć. Prostytutka Klaudia w Kac Wawa 3D -.-"
      11. :) [reklama] podrzuć jej fanpage Fundacji Alabaster, będzie na bieżąco z różnymi wydarzeniami; staramy się jak możemy edukować i organizować spotkania ze specjalistami :) [/reklama]

      Usuń
    3. okej, znalazłam. bardzo ładnie się nazywasz, wiesz? :)
      a info o fundacji przekażę, tylko koleżanka jest z Gorzowa, więc nie wiem, czy jakaś realna pomoc jej będzie dotyczyć

      Usuń
    4. Miałam mało kodowania* na Kangurze**. W przeciwieństwie do mojego kolegi, któremu zabrakło kratek.
      Na razie najbliżej będziemy w Bydgoszczy, ale jeżeli zbiera się grupa rodziców w potrzebie z jednego rejonu, to uwzględniamy to w swoich planach :)

      *imienia i nazwiska, żeby komputerowo sprawdzić wyniki
      **konkurs matematyczny

      Usuń
    5. Myślę, że na Kangurze mógłby mieć problem z kratkami niejeden nietęgi umysł. O, na przykład Konstanty Ildefons Gałczyński.

      Usuń
  7. Gry planszowe też lubię, ale przez zmęczenie rzadko w nie gram, co mojego chłopaka nie do końca cieszy ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Tylko Ciebie czyta się lekko, przyjemnie i z żartem :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno nie tylko mnie, ale dziękuję, Agnieszko za te przemiłe słowa :)

      Usuń
  9. bardzo dziękuję za przemiłe słowa pod moim adresem :*
    jak koleżanki, uwielbiam Cię czytać, ale to już mówiłam.

    imponująca kolekcja gier planszowych, wow! zaskoczyłaś mnie :)

    toaletki przeogromnie zazdroszczę!

    a gdzie mężowe majtki i skarpetki się przeniosły? :P

    i moje odpowiedzi na Twoje pytania:
    1. Wymień kilka punktów ze swojej listy „to do before I die”. Ach, miało być pytanie: Wymień kilka punktów ze swojej listy „to do before I die”, dobrze?
    ha! nie mam takiej listy i nie zamierzam jej tworzyć. carpe diem. jak zdarzy się coś fajnego - super. jeśli nie - nie będę żałować, bo nie miałam czegoś tam w planach :]

    2. Czy umiesz konturować twarz, a jeśli tak, to czy robisz to na co dzień?
    wciąż się uczę konturować i robię to w jakiś 95% moich makijaży. kiedy naprawdę się spieszę, rezygnuję z bronzera i rozświetlacza, i stosuję tylko róż

    3. Wolałabyś nie widzieć, czy nie słyszeć?
    wolałabym nie słyszeć jednak

    4. Co wybierasz: kosmetyczny minimalizm, a może nieskończone, wciąż powiększające się zbiory?
    ani to, ani to. daleko mi do minimalizmu, ale staram się ogarniać sytuację. nie chciałabym nieskończonych zbiorów. lubię wybór, ale bez megaprzesady :]

    5. Czy ktoś powiedział Ci kiedyś, że jesteś podobna do jakiejś znanej osoby? Jeśli tak, to do jakiej?
    ha ha, kiedy byłam podlotkiem ktoś powiedział, że wyglądam jak Romek z "Rodziny zastępczej" :P

    6. Jak układasz lakiery do paznokci: według kolorów, według firm, czy według przypadku?
    według firm

    7. Co myślisz na swój temat, gdy patrzysz rano w lustro?
    "kurde, jeszcze niedawno nie miałam tych zmarch pod oczami :(((("

    8. Jakiego typu kosmetyków masz najwięcej?
    wiem, ile mam lakierów do paznokci, ale nie wiem, ile mam cieni do powiek. chyba byłoby mniej więcej po równo, tak na oko. a więc lakiery i cienie.

    9. Jakie jest Twoje blogerskie marzenie?
    żeby znaleźć czas na bloga, kiedy zjawią się kolejne dzieci (bo na jednym nie zamierzam poprzestać, a i dwójka to jeszcze nie to...)

    10. Jaki typ kosmetyku z półki selektywnej jest Twoim zdaniem niewart swojej ceny (np. drogi lakier, podkład, krem nawilżający), a za jaki byłabyś w stanie dużo zapłacić?
    nie mam dużego rozeznania w półce selektywnej. z tego, co próbowałam, nie byłam zadowolona z podkładu coś tam oxygen wow Benefitu (na szczęście miałam sporą odlewkę) i sama bym go nie kupiła. byłabym w stanie dużo zapłacić za krem, który wyprasowałby mi rejony podoczne...

    11. Dlaczego piszesz bloga?
    bo lubię pisać, bo lubię wymieniać się uwagami na temat kosmetyków z koleżankami-blogerkami (dzięki czemu chyba nie zamęczam tymi tematami osób, których one nie interesują), bo mieszkam poza Polską i jestem w związku z nie-Polakiem, a chcę mieć stały kontakt z językiem (teraz jest łatwiej, bo do Małej mówię tylko po polsku, ale zanim ją urodziłam, nie miałam okazji codziennie po polsku nawijać). to najgłówniejsze powody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Simply, jeśli chodzi o gry, to jest jedna szafa z trzech...
      Majtki i skarpety przeniosły się do innej szuflady, która nie jest już może taka fajna i przestronna jak poprzedniczka, ale nie narzekają :D

      Romek z „Rodziny zastępczej” mnie zabił. Nie jestem w stanie nic więcej skomentować, wybacz! :D dziękuję za odpowiedzi :* (PS podkład Benefitu, o którym piszesz, świetnie działa na naszych otłuszczonych cerach z dobrym kremem matującym - u mnie to jest Bioderma)

      Usuń
    2. wyobraź sobie, jak czuje się zakompleksiona nastolatka, której ktoś mówi, że wygląda jak Romek :P

      Usuń
  10. Ty planszówki a ja dzierganie :)
    Ja też nie przepadam za tagami. Nie wiem dlaczego. A czytać lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam dwie lewe ręce i bardzo ubolewam, bo takie ręczne robótki to super sprawa!

      Usuń
  11. Chyba sie podejmę :) odpowiedzi znajdziesz na blogasku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam, wypatruję, ciekawa jestem bardzo :)

      Usuń
  12. Jesteś niesamowita:) Też tęsknię za tą wersją żelu Lirene i już wiem przez kogo ją wycofali :) Chyba naprawdę pójdę się modlić żebyś nie polubiła żadnego z moich ulubieńców ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niesamowita? Aniu, no co Ty! samowita jestem :D
      co do żelu Lirene, to wysyłałam kiedyś pytanie prosto do firmy i właśnie to mi odpowiedzieli – że sprzedaż była poniżej oczekiwań :/

      Usuń
  13. O, gry planszowe - nałogowo gram w nie wakacje, a właściwie w jedną - Monopoly. :D Ale gry planszowe zostały wyparte przez karty. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monopoly się nie liczy – przecież tam prawie nic od Ciebie nie zależy! :) współczesne planszówki są zupełnie inne, a zamiast kart polecam... karcianki ;)

      Usuń
  14. Faktycznie Mac ostatnio przegina z limitkami. Poleć mi jakąś fajną planszówkę na tableta, bo potrzebuję oderwać się od Sims Freeplay :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, jak bardzo jesteś światła jeśli chodzi o gry planszowe i czy znasz jakieś w wersji tradycyjnej, ale tu opisałam kilku moich faworytów: http://boardgamegirl.pl/planszowki-na-tablecie/
      na pewno prosta i superprzyjemna jest Ticket To Ride (ale nie wiem, czy jest dostępna na innych platformach niż iOS – masz iPada czy coś innego?)

      Usuń
    2. Teraz sobie przypomniałam o tym pytaniu ;) Mam androida, ale już zaglądam do zbiorczego posta , dzięki :)

      Usuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było mi bardzo głupio wisieć tak jako jedna bez odpowiedzi Szanownej Koleżanki na moje badz co badz intymne wypociny ;)

      Usuń
    2. oj Esku, no co Ty, dobrze, że przeczytałam i pamiętam ;) przepraszam, że nie odpisałam, często odpisuję w głowie, jak przeczytam wiadomość w mailu, a potem się okazuje, że tu nic nie ma, choć przecież odpisałam!

      a didl-didl to ukochany królik Tomasza. absolutnie niezbędny.

      Usuń