środa, 28 maja 2014

Pat&Rub – ekoAmpułka nr 5, pod oczy [recenzja]

Kinga Rusin sprawiła, że ostatnie, na co miałam ochotę, to wypróbować kosmetyki Pat&Rub. To nic osobistego, po prostu działa na mnie bardzo źle wszystko, co celebryckie w kontekście konsumenckim: piwo Gulczas (pamiętacie?), napój energetyczny sygnowany przez boksera, wody toaletowe od gwiazd muzyki pop i tak dalej. Tu mamy firmę kosmetyczną, której współwłaścicielką jest prezenterka telewizyjna. Nie chce być inaczej. Zupełnie mi się to nie chciało trzymać kupy. No ale w blogerkach siła. Poczytałam recenzje: najpierw dwie, potem dwadzieścia, a następnie dwieście, i już wiedziałam, że jednak spróbuję kosmetyków „by Kinga Rusin”. Bo może to ma sens.
Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że masła i balsamy są doskonałej jakości! Nici z dalszego naigrawania się, z podśmiechów podnosowych. Nic z tego, Pat&Rub to coś więcej niż firma, która wypadła celebrytce spod ogona poniekąd przypadkiem. Ulga.

W trakcie testowania kolejnych kosmetyków i ich próbek okazało się, że słabiej sprawdza się u mnie pielęgnacja przeznaczona do twarzy. EkoAmpułka nr 3 do cery naczynkowej zadziałała na moje pełne wypieków lico fatalnie (recenzja) i byłam przekonana, że już nigdy nie zaproszę w nasze nieskromne progi serum z tej serii. Ale nie tylko w blogerkach siła. Siła również w rabatach, które w Pat&Rub się sumują! EkoAmpułkę pod oczy udało mi się kupić za 75 złotych i 84 grosze, czyli za 50% ceny rynkowej. Wciąż sporo, a jednak w tamtym momencie miałam wrażenie, jakoby producent wciskał mi swoją ampułkę nie tyle za pół ceny, co za półdarmo. Ach, te marketingowe psychomanipulacje. 


No i co, warto było? – zapytacie. – Na szczęście tak – odpowiem. Zanim przejdziemy do konkretów, pośmiejmy się przynajmniej z radośnie ścierających się napisów na etykiecie. Ekoluksus z Konstancina. Uhahaha. A teraz serio. To bardzo dobre serum pod oczy, choć niepozbawione wad

Zacznijmy od tego, co rzecze na zachętę producent na stronie wuwuwu: „Zmniejsza Worki, Redukuje Cienie, Wzmacnia, Mikrokrążenie, Wygładza Zmarszczki, Ujędrnia”. Naprawdę nie chcę wnikać w to, jakie worki ma zmniejszać ta ekoAmpułka, ale brzmi co najmniej dwuznacznie. Poza tym widać, że rozmawiamy o Bardzo Poważnych Sprawach typu Ujędrnianie czy Redukcja Cieni. No dobrze, Dobrze Już Dobrze. Się Więcej Nie Czepiam. Obietnic wiele, trudno je spełnić. Zbyt trudno dać radę wszystkiemu, ale tak szczerze: macie jeszcze złudzenia, że wszystko, co producent naobiecuje, będzie prawdą? Ja czytam rozbudowane opisy działania z mocno przymrużonym prawym okiem i zwykle mam realne oczekiwania. To dlatego ekoAmpułka okazała się dobrą inwestycją. 

Wśród składników aktywnych wiele (oczywiście naturalnych i ekologicznych) dobroci: łagodząca woda z bławatka, wielofunkcyjny olej wiesiołkowy, wygładzający i nawilżający kwas hialuronowy, naturalna witamina E, wyciąg z algi (jakiejś jednej, konkretnej, która ma nawilżać i regenerować), trochę dającej kopa naturalnej kofeiny i to, co spodobało mi się najbardziej: ekstrakt z białej lilii, marapuamy i pfafii. Użyjcie Google, ja powiem tylko, że te trzy są odpowiedzialne za redukcję cieni i opuchlizny.


Zapach identyczny jak w ekoAmpułce do cery naczynkowej – niechemiczna róża. Przyzwyczaiłam się do tego aromatu dawno temu i uznaję go za przyjemny, ale weźcie pod uwagę fakt, że to coś pod oczy pachnie – rzadkość, bo produkty wysyłane w te rejony zwykły nie wydzielać zapachów.

Serum jest rzadkie, wodniste, ale magia szklanej pipety działa. Z przyjemnością zanurzałam ją w estetycznej, równie szklanej buteleczce i rozprowadzałam zawartość pod oczami. Z uwagi na fakt, że serum mieszkało w szkle i było zamknięte w szafie, przyjemnie chłodziło zmęczone dniem okolice.  Można więc zaryzykować śmiałe twierdzenie, że pomaga usuwać opuchliznę i Zmniejszać Wspomniane Wcześniej Worki. Nie stosowałam go rano, bo ze dwa razy wysłałam w jego stronę podejrzenie o rolowanie się, a że korektor pod oczy to dla mnie niezbędna porcja codziennej tapety, nie mogłam ryzykować. Potem byłam prawie pewna, że jednak nic tam się nie roluje. Nie wiem, może podoczom się odmieniło? Mokra porcja serum wieczorem dawała ukojenie i nawilżenie, ale ten efekt nie jest trwały – po wchłonięciu preparat zostawia skórę suchą (ale nie przesuszoną) i napiętą (nie: ściągniętą), dlatego – wbrew temu, co sugeruje producent – nie polecam stosować go solo. Jeśli lubicie efekt takiego napięcia, to jasne, można nic już nie dodawać, ekoAmpułka daje właśnie taki krótki strzał nawilżenia i orzeźwienia, ale dla mnie to za mało. Za to w duecie z kremem pod oczy pokazuje całe swe pielęgnacyjne piękno. Coś podobnego pisała swego czasu Hexxana na temat ekoAmpułki nr 3, która u niej sprawdziła się doskonale, ale właśnie w kremowej asyście, można zatem zaryzykować twierdzenie, że ampułki Pat&Rub tak mają: potrzebują dobrego towarzystwa.

Co więc robi ekoAmpułka? U mnie wyraźnie wspomaga redukcję opuchlizny pod oczami i podkręca nawilżenie, jakie daje krem. W trakcie jej stosowania używałam dwóch dobrych kremów pod oczy: Yves Rocher z serii Riche Creme, a potem kremu nawilżającego Bobbi Brown – jeden i drugi stosowałam dwa razy dziennie – rano solo, a wieczorem z ekoAmpułką i po wieczornym energetyczno-nawilżającym kopniaku delikatna skóra rano prezentowała się lepiej, niż kiedykolwiek wcześniej. Na pewno wielka w tym robota moich kremów, ale wyraźnie widać, że ekoAmpułka – szczególnie w kwestii legendarnego Zmniejszania Worków – dołożyła sporo od siebie. Chwała jej za to i cześć. Czego nie robi? Nie zmniejsza cieni. Wciąż mam pod oczami smętne, nieco depresyjne ciemniejsze plamy, które grzecznie koryguję każdego poranka korektorem. Nie podejrzewałabym też patandrubowej ampułki o redukcję zmarszczek i inne nadprzyrodzone zdolności. Robi sporo, ale... na razie nie planuję powrotu. No chyba że znów spotkamy się w mięciutkim, puchatym koszyku promocji. W moim idealnym świecie winien istnieć idealny krem, który nie będzie potrzebował tak drogiego wspomagacza. Ewentualnie idealny świat jest skłonny zaakceptować prawie idealny krem plus dające podobne efekty, ale sporo tańsze serum. Lub drogie serum dające genialne efekty plus tańszy krem na doczepkę. Póki co po dwie stówki za krem i kolejne dwie za serum to dla mnie zbyt wiele. Wierzę, że piękne, wypoczęte oczy da się załatwić taniej*. 

Pojemność: 15 ml
Cena: 185 zł
Ocena: 5/6

*Nie umniejsza to oczywiście mojej sympatii do ekoAmpułki nr 5, która jest fajna i w ogóle. 

33 komentarze:

  1. ja w ogóle wszelkie sera łączę z kremami. daje to skórze większy komfort :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słusznie, ja też nie stosuję ich solo, ale tutaj rozpatrywałam sprawę w wersji bez kremu, bo producent zachęca do takiego rozwiązania. może to ma jakiś sens, ale na pewno nie u mnie :)

      Usuń
  2. Na worki pod oczami to tylko sen, picie wody i zimne okłady tak naprawdę pomagają. u mnie :)
    Mimo tego chętnie kupiłabym takie serum od Pat&Rub.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio jestem wiecznie niedospana, a oczy mam mniej spuchnięte niż kiedyś, więc jednak coś ta pielęgnacja daje... co za ulga ;)

      Usuń
  3. Och nie, za drogo. Dla mnie 50 zł to jakaś psychologiczna graniczna za kosmetyk do pielęgnacji. Może jak przekroczę czydziestkę, to się zmieni...

    Naprawdę było piwo Gulczas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też kiedyś miałam taką granicę, ale ona się stopniowo przesuwała, a teraz jestem w stanie kupić kosmetyk z każdej półki, muszę tylko znaleźć dobre uzasadnienie, bo nie lubię wydawać fortuny na coś takiego z czystego kaprysu. Było piwo Gulczas, niestety :/ sama zobacz: http://www.piwolucja.pl/felietony/piwa-ktorych-juz-w-sklepach-nie-ma/

      Usuń
  4. Każde serum powinno być "zamykane" w postaci kremu/lotionu/żelu itd. na tym polega sens prawidłowego działania :) chyba, że mamy do czynienia ze składnikami aktywnymi, ale wtedy to już kłania się półka z zakresu medycyny estetycznej i też zalecają łącznie.
    To jedyna ekoampułka która mnie mnie kusiła i nadal nie czuję potrzeby sięgania po nią :P Może dlatego, że na okilice podoczne mam swoich faworytów i wybieram inne produkty.
    Natomiast miałam identyczne opory wobec P&R jak Ty. I jeszcze te same "ochy i achy" w okresie kiedy większość była sponsorowana. Dzisiaj wiem, że to mark jak każda inna. ma dobre, lepsze, słabe i przeciętne produkty. Wygrywają dobrym programem lojalnościowym i nie mają takiego zadęcia jak Phenome :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, program lojalnościowy, promocje, radosne newslettery... sama radość robić u nich zakupy ;)) do Phenome wciąż nie dotarłam i na razie mi się nie spieszy, a co do idei serum, zgadzam się: moim zdaniem też powinno być zawsze łączone z czymś. Tutaj producent zakłada wersję solo, dlatego też ją wzięłam pod uwagę.

      Usuń
  5. Pamiętam tę promocję, bo sama rozważałam zakup serum. Jednak kilka recenzji mnie od tego dowiodło i już wiem dlaczego: było używane solo. Nie wiem czemu to przeoczyłam ;) Przy następnej okazji dam szansę ampułce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za pełną cenę nie warto jej brać, lepiej zainwestować w dobry krem (swoją drogą ciekawa jestem, czy jesteś zadowolona z Creme Riche, ja po Hydrating Eye Cream Bobbi Brown wiem już, że może być jeszcze lepiej z tą pielęgnacją okolic oczu, no ale cena też zupełnie inna...). wśród kremów za kilkadziesiąt złotych wciąż YR w moim rankingu nie ma sobie równych.

      Usuń
  6. Dla mnie te kosmetyki są po prostu za drogie, cena jednego to prawie 1/4 mojej miesięcznej wypłaty stażowej. Może kiedyś, jak będę bogata :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życzę Ci zatem, żebyś była bogata :D ale wtedy na pewno znajdziesz coś lepszego od tej ekoAmpułki :)

      Usuń
  7. Oooo to coś dla mnie:))ale ta cena ahhh;((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, cena regularna nie zachęca do eksperymentów

      Usuń
  8. Jeżeli chodzi o P&R to kuszą mnie głównie mazidła do pielęgnacji ciała, na te do twarzy praktycznie nie zerkam. Swojego ulubieńca pod oczy już znalazłam, ale chcę kupić i sprawdzić działanie Riche Creme Od Yves Rocher. Czekam tylko na korzystną promocję cenową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdź Riche Creme koniecznie, to najlepszy krem pod oczy, jaki widziałam za kilkadziesiąt złotych :)

      Usuń
  9. Chętnie bym wypróbowała tą ekoampułkę ;) Tylko ta cena mało zachęcająca ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jeszcze się trafi spotęgowanie promocji, które w efekcie pozwoli ją kupić za pół ceny?

      Usuń
  10. Może kiedyś się skuszę, ale bardziej z ciekawości..nie wiem czy cokolwiek naprawi moją skórę pod oczami i paskudne cienie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cienie to ciężki temat niestety ;/ mnie się nie udało ich zwalczyć, ale wciąż mam nadzieję, że znajdę sposób przynajmniej na ich wyraźne rozjaśnienie

      Usuń
  11. Z zapartym tchem czytałam, czy pokonało cienie, a tu takie rozczarowanie - happy endu brak:( Mimo wszystko jednak kusi mnie żeby spróbować, bo na moje cienie kofeina całkiem dobrze działa (krem Bioderma Sensibio Eye). Muszę tylko też wyczaić taką promocję, bo cena regularna mnie mocno odstrasza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie próbowałam tej Biodermy. tutaj kofeiny jest niewiele, więc lepiej szukać gdzie indziej kofeinowych kopniaków :) a temat cieni jest trudny, choć wciąż mam nadzieję, że znajdę coś, co przynajmniej je widocznie rozjaśnia.

      Usuń
  12. Mam uraz do ekoAmpulek po sromotnym rozczarowaniu dwoma butlami do twarzy. Te pod oczy z góry więc skreśliłam. Może jednak kiedyś, gdy trafi się taka okazja jak Tobie, zaryzykuję. Najwyżej będziesz mieć mnie na sumieniu :P hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a Ciebie co rozczarowało? ja już kończę eksperymenty z ekoAmpułkami i poza tonikiem nie mam ochoty testować kolejnych produktów do twarzy od P&R. lepiej skupić się na tym, co u nich dobre :)

      Usuń
    2. Do skóry naczynkowej i suchej chyba. Właśnie ta pielegnacja twarzy taka niekoniecznie fajna (poza tym wychwalanym tonikiem i micelem, który jest bardziej tonikiem niż micelem ;)). Dużo fajniej się przedstawia pielęgnacja ciała. Ja lubię ich masła do ciała, balsamy do dłoni i stóp :)

      Usuń
  13. Podobnie jak ty kupiłam tę ampułkę za pół ceny.
    Jak dla mnie to produkt ten ani mi nie zaszkodził, ani nie dawał żadnych rezultatów ;-)
    Uwielbiam kosmetyki Pat&Rub, ale już nie bawię się w ich ekoampułki. Ta na naczynka również się nie spisała ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie solo też szału nie było, więc pewnie i tak największą robotę odwaliły dobre kremy pod oczy. ekoAmpułki na pewno są za drogie (w cenie regularnej) względem tego, co oferują

      Usuń
  14. Całkiem super się prezentuje! Ale mam ten sam problem co Ty: Kingę Rusin ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ja już nie mam z nią problemu ;)

      Usuń
  15. Za pół ceny jeszcze mogę kupić żeby wypróbować na dłuższą metę. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie jesteś najlepsza nawet z cieniami pod oczami. Których nigdy nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak myślisz, Sherlocku, dlaczego nigdy nie widziałaś moich cieni? :D

      Usuń
    2. Bo ich nie masz :*

      Usuń