poniedziałek, 27 stycznia 2014

Moja idealna zimowa szarość: Joko – Find Your Color – J144 Moroccan Mud

Szarość absolutna. Tak wygląda mój mózg zimą. Ciężko mi znaleźć cokolwiek pozytywnego w tej porze roku, bo chłód tak bardzo wgryza się w każdą komórkę mojego ciała, że wszystkie siły skupiam na tym, aby mnie nie zjadł. On, ten chłód. Dlatego też jednym z bardziej przejmujących filmów, jakie widziałam, był „Marsz pingwinów”. One tam stały, te pingwiny, długimi tygodniami i wystawały jajka z kolejnymi, niewielkimi pingwinami, które na pewno nie mogły się doczekać, aż postawią stopy na lodzie i postoją z pozostałymi, większymi pingwinami na wietrze, w zamieci i niekończącej się pizgawicy. Na samą myśl cierpną mi stopy. Jak już mówiłam, zima to dla mnie szarość absolutna. Zilustrujmy ją lakierem o gorącej nazwie Moroccan Mud.  


Moroccan Mud to pierwszy lakier od Joko, jaki trafił do mojej kolekcji i od razu okazał się strzałem w dziesiątkę. Gdy przybył na natolińskie włości, była późna wiosna i faktycznie kilka razy nosiłam go w czasie dni słonecznycha, ale wypiękniał w mych oczach dopiero wśród pierwszych jesiennych liści, po to, by zachwycić całkiem, gdy nadeszły śniegi. Tyle filozofowania, a sprawa jest prosta. Moroccan Mud to pięknie błyszcząca, kremowa szarość. Ot, po prostu. 


Zdjęcia są brzydkie, bo paznokcie niechlujnie pomalowane. Z tego co pamiętam, niewiele zostało z drzemki Tomasza, a ja chciałam pomalować i jeszcze obfotografować. Byłam dumna z efektu, cyknęłam fotki, a potem na ekranie laptopa skórki i nierówności wstrząsnęły mną i moim poczuciem piękna. Zdjęcia przeleżały na dysku kilka miesięcy, nie zrobiłam nowych, aż w końcu stwierdziłam, że muszę się z Wami podzielić miłością do Moroccan Mud. Dlatego wybaczcie i wyobraźcie sobie, że u Was będzie on wyglądał pięknie. Bo będzie. Serio, serio.


Pędzel jest gruby i szeroki (producent nazywa go z jakiegoś powodu panoramicznym), podobny do tych w nieprofesjonalnej wersji lakierów Essie, bardzo łatwo się nim manewruje. Lakier jest przyjemnie gęsty i podobną gęstość trzyma po kilku miesiącach od otwarcia. Dobrze kryje już po jednej warstwie i najczęściej tak go zostawiam. Na zdjęciach widzicie właśnie jedną kolejkę. Schnie szybko, nieprędko ściera się na końcach, trzyma się dobrze (4–5 dni na pewno), nie barwi płytki i jedyne, co sprawiło, że odchodził płatami, to jakaś niewydarzona baza. Powiedziałabym, że jakość zachwycająca. Konsystencja i efekt po wyschnięciu przypominają mi Essence z serii Nude Glam (pisałam o nim tu: KLIK), tyle że w przeciwieństwie do Essence, J144 trzyma się paznokci. 

Seria Joko Find Your Color to lakiery z polimerami winylowymi, które mają chronić płytkę przed lakierowym złem i poprawiać trwałość. W kolekcji są odcienie o różnym wykończeniu, ale od razu mówię, że te ze świecidełkami mogą już nie robić takiego wrażenia jak odcień J144. Mam w kolekcji również złoto-zielonkawy Arabian Princess i mimo że sam kolor jest piękny, to łatwiej o prześwity i smugi (szarak nie smuży ani trochę). Tu możecie podejrzeć wszystkie odcienie: KLIK.

Uwielbiam mojego szaraka!

Pojemność: 10 ml
Cena: 12,99 zł (tyle dałam w drogerii Jasmin)
Ocena: 6/6

35 komentarzy:

  1. Bardzo lubię szarości na paznokciach :)
    Niestety nienawidzę takich szerokich pędzelków :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za to z wąskimi mam duży problem, bo zwykle wąskie zwiastują rzadki lakier i skórkowe nieszczęście gotowe

      Usuń
  2. Szaraki me likey!
    Chocaż ja mam teraz na paznokciach mocny turkus, na odgonienie smutów wszelakich :)
    A ze zdjęciami mam podobnie - podjaram się nowym lakierem, robię zdjęcia, a jak je potem oglądam, to wstyd, żal i lepiej skasować, zanim komputer się obrazi, że takie szkaradne zdjęcia na nim oglądam ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możemy tylko mieć nadzieję, że nasze czytelniczki są bardziej ciekawe lakieru niż naszej smutnej prezentacji ;)

      Usuń
  3. Podoba mi się pierwsza część posta :) choć dla odmiany ja lubię zimę. Może teraz nie tęsknię za nią tak bardzo :DDD bo w UK aura rozpieszcza, ale mimo wszystko jakoś mi tak tęskno za śniegiem, mrozem i pełnym słońcem ♥
    Mam nadzieję, że spełni się moje marzenie i będzie mi dane zobaczyć Pingwiniarnię w Nowej Zelandii. Bardzo chciałabym tam jechać a pobyt mojego męża w NZ tylko zaostrzył apetyt.

    Dawno nie nosiłam szarości na paznokciach, mam chyba tylko jedną taką, z Catrice. I więcej nie kojarzę. Za to lakierów Joko, jak i samej firmy szczerze nie cierpię :P

    Kolor na tak, firma na nie ;) Za to pędzelki lubię, takimi maluje mi się najwygodniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Ci zazdroszczę tej aury! No ale wiadomo, the grass is greener... i tak dalej. Pingwiniarnia w Nowej Zelandii? Brzmi fantastycznie! I tam będzie ciepło, prawda? Bardzo lubię pingwiny, są takie pocieszne. W Nowej Zelandii na pewno mają lepsze warunki :D

      Joko na razie polubiłam w tym wydaniu lakierowym, innego nie poznałam, ale ich oferta mnie nie zachęciła. Mam jeszcze jakiś wypiekany podwójny cień, wciąż niewymacany i to wszystko. A czemu Ty tak nie lubisz Joko, Hexx?

      Usuń
    2. Panująca tam aura jest przyjemna, ale to też zależy od okresu w jakim się znajdziesz. Za to na pewno nie można narzekać ;)
      Mam nadzieję, że wcześniej czy później uda się tam polecieć a mężowi marzy się tam powrót i zamieszkanie na stałe. Trudno powiedzieć co przyniesie życie :)

      Wiesz, Joko lubiłam w "starych" edycjach, jakoś wtedy więcej miałam lepszych zakupów. Potem czego się nie dotknęłam, to byłam średnio zadowolona. Jakieś fatum :D

      Usuń
  4. Śliczny kolor, taka złamana czymś ta szarość się wydaje, super =)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny jest !
    Mam bardzo podobny kolor z China Glaze- Elephant Walk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie próbowałam China Glaze, ale dobrze wiedzieć, może sobie kiedyś porównam

      Usuń
    2. a w ogóle to doskonała nazwa dla tego odcienia – on faktycznie jest w słońcu słoniowy!

      Usuń
  6. Dla mnie trochę za błotnisty, ale sam pędzelek wydaje się być idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skąd ja znam ten ból, gdy na aparacie zdjęcie wydaje się super, a po wrzucenia na laptopa i powiększeniu już nie jest tak kolorowo, zwłaszcza przy zdjęciach paznokci.. Co do koloru to nie przepadam za takimi szarościami na swoich paznokciach - moje dłonie z takimi lub pochodnymi odcieniami wyglądają nieco trupio, a szkoda, bo ogóle szary kolor lubię. A Twoje zdjęcia wcale nie są takie złe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za pocieszenie, nika, ale i tak obiecuję, że następne fotki będą dużo bardziej przyzwoite ;)

      Usuń
  8. nie przepadam za szarosciami na paznokciach, ale za to uwielbiam takie szerokie pedzelki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam bardzo podobną szarość z barry m o bardzo odkrywczej nazwie grey :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie ruszyli mózgami z tym greyem ;)

      Usuń
  10. pędzelek fajny:),ale kolor nie w moim guście

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładna ta szarość, taka kremowa i jednolita :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kuźwa! szarość za oknem i miast od niej uciekać to jeszcze na paznokcie ładuje jedna z druą ;D
    tez mam, równie ładną szaraczkową Chineczką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hyhyhy, Obsession, po prostu dostosowujemy się do aury i nie zaklinamy rzeczywistości ;) zresztą takie szarości ładnie komponują się ze śniegiem, nie sądzisz? :)

      Usuń
    2. no tak, przyznaję zwłaszcza teraz gdy śnieg biały sypie delikatnie na poznańskie ziemie :>

      Usuń
  13. <3 <3 <3 dzięki A. mam i ja <3 <3 <3 i pałam równie wielką sympatią. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiolu, chciałam Cię jakoś zachęcić do malowania... ;)

      Usuń
  14. Mam dokładnie takie same odczucia co do zimy! Wcale nie smucił mnie brak śniegu na święta ani to, że zimno pojawiło się dopiero niedawno, bardzo mi to odpowiadało ;) Zawsze z utęsknieniem czekam na pierwsze wiosenne słonko,ach aż się rozmarzyłam ;). Szare lakiery stosunkowo rzadko trafiają na moje paznokcie bo trudno znaleźć ładny odcień. Ten prezentuje się ładnie, ale pewnie dodałabym chociaż na jeden paznokieć brokatowe błyskotki,a zimą to już na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobry pomysł z tymi błyskotkami, dzięki za inspirację :)

      Usuń
  15. Podziwiam Ciebie za obejrzenie tego filmu ;) Emocje jak na grzybobraniu XD
    Mi szarość bardziej kojarzy się z jesienią. Generalnie uwielbiam, więc propozycja Joko też wpadła mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, Iwetto, emocje jak na grzybobraniu, coś w tym jest :D ale oglądałam z przyjemnością, bo naprawdę nie mogłam się nadziwić, jak te pingwiny wytrzymują w takich warunkach :>

      Usuń
    2. Dwa pierwsze zdania Iwetto - umieram ze śmiechu :)))

      Szarość ładna! Jednak za szeroki pędzelek podziękuję.

      Usuń
  16. uwielbiam szarosci! Nie tylko na paznokciach, ale tez w szafie. Mam sporo szarych ciuchow.

    Co do zimy, to troche tesknie za sniegiem, bo w Holandii w tym roku (zreszta jak co roku) zima bezsniezna i na plusie. Dwa dni temu popadalo przez chwile, wiec wykonalam taniec szalonego pawiana/pingwina ale po kilku godzinach nie bylo juz po nim sladu. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szary to taki uniwersalny, fajny kolor :) Chociaż ja osobiście lubię, jak jest kolor na paznokciach dziewczyny.

    Pozdrawiam serdecznie,
    KAMIL

    OdpowiedzUsuń