poniedziałek, 2 grudnia 2013

Finał Mikołajek z Hexx

Pomysł Hexxany (z bloga 1001 Pasji) z urządzeniem blogowych mikołajek od początku wydawał mi się wyborny. Blogerki czyniące dobro blogerkom – ideał. Któż lepiej zna nasze potrzeby? Któż lepiej dobierze kosmetyki dla wymagających, wiedzących wszystko o wszystkim bab? To naprawdę ekscytująca zabawa umilająca smętny, jesienny czas (tak, kiedyś kochałam jesień, ale od kiedy tegoroczna zamieniła życie mojej rodziny w piekło, zmieniłam zdanie).

Wracając do Hexx... urządziła tajne losowanie, a potem pozostało tylko skomponować prezent dla swojej Mikołajki, nadać paczkę i... wypatrywać mikołajki od Mikołajki :).
Moja Mikołajka przysłała prezent na długo przed 6 grudnia. Nie chciała, żeby przesyłka się opóźniła i faktycznie, nic złego się nie wydarzyło, a ubrana w bublinkową folię koperta przybyła do mnie dokładnie w dniu, w którym nadałam moją mikołajkową paczkę.

Żeby nie trzymać Was dłużej w niepewności, pozwolę Wam zerknąć do mojego prezentu. Z paczuszki wysypały się takie oto dobroci:


Pisk radości pojawił się, kiedy czujne me oko wyłowiło słynny flat top Hakuro H50s. Moje akcesoryjne marzenie zostało spełnione! Kilka miesięcy temu małżonek zaopatrzył mnie w wyborny zestaw pędzli Kozłowski, które możecie obejrzeć tutaj: klik. Znalazł się tam wprawdzie jeden flat, ale nie taki tłuściutki i sympatyczny, jak H50s. Bardzo byłam ciekawa zarówno pędzla do podkładu, jak i w ogóle jakości produktów Hakuro, dlatego radość ma jest wielka.

Oprócz pędzla przybył do mnie zimowy krem do rąk Lumene, którego nigdy wcześniej nie spotkałam na swej kosmetycznej drodze, ale chętnie zainicjuję z nim niejeden wieczorek. Na osłodę i tak słodkiej przesyłki przypadły dwie czekolady firmy, którą uwielbiam, ale nie będę się wcale zadziwiać, jak moja Mikołajka na to wpadła – ręka do góry, kto nie lubi Ritterów?!

Do prezentu dołączona była kartka z życzeniami. A kto mi dobrze życzy?


Aneta Starosta, wytrwała blogowa komentatorka, która pojawia się regularnie w tylu miejscach w sieci, że wciąż się zastanawiam, kiedy Ona na to znajduje czas?? Tu możecie poczytać bloga Anety: klik.

Rzućmy jeszcze okiem na głównego bohatera mikołajkowego prezentu:


Nooo, a teraz wreszcie mogę go umazać!

Bardzo Ci dziękuję, Aneto. Mam nadzieję, że Twoja mikołajka również przypadła Ci do gustu :). A Joasi dziękuję za to, że nieco nagięła regulamin (punkt dot. blogerskiego stażu), żebym mogła wziąć udział w zabawie.  Fantastyczna sprawa, naprawdę. No i gratuluję sprawnego przeprowadzenia mikołajek, Hexx!

29 komentarzy:

  1. Świetny pędzelek :)
    Brawo Aneta! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogromnie się cieszę, że niespodzianka przyniosła radość i wywołała uśmiech na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten pędzel! jest moim ulubionym od baaardzo dawna! :) Fajna paczka! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aneta jako wytrawny komentator wiedziała czym Cię uszczęśliwić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co tam pędzel (notabene, też marzy mi się flat z Hakuro), jak Mikołajka dwie czekolady wrzuciła!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna paczuszka, Rittera wszyscy lubią :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ritter jest pycha:) Pędzel posiadam i jestem bardzo zadowolona, mam nadzieję, że i u Ciebie się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super sprawa i świetna paczuszka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój ulubiony pędzel do podkładu :D
    Bardzo fajna paczucha, Anetka się postarała :)
    Swoją drogą też Ją podziwiam, że bywa prawie wszędzie! :) Czary! Albo dobra organizacja czasu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwijmy to dobrą organizacją czasu :)

      Usuń
    2. Aneto, nie przyznajesz się do bycia Blogową Czarownicą? ;)

      Usuń
    3. Z Twoich ust to komplement :)
      Moi młodsi uczniowie mówią na mnie czarodziejka ;) To taka czarownica w łagodniejszej wersji ;D

      Usuń
    4. ;)
      Aneta, Czarodziejka z Kosmetycznych Przemyśleń :D
      Pozdrowienia dla młodszych uczniów :D

      Usuń
  10. fajna zabawa:) i prezenty naprawdę świetne! A blog Anety bardzo lubię i dzielnie śledzę zupełnie jak Twój :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Super - najważniejsze że prawdziwa radość jest :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najważniejsze, że prezent trafił w Twoje gusta:) Ja wczoraj zamówiłam sobie dokładnie ten sam pędzel i choć jeszcze przesyłka do mnie nie dotarła, to już doskonale rozumiem Twój zachwyt :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mikołajkowe posty przyprawiają mnie o ogromy uśmiech na buzi! Co wspaniała paczucha, a pędzel!! O mamciu, właśnie nabrałam na niego ochoty. Ja uwielbiam Rittery, te czekolady są przepyszne :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Paczucha jak się patrzy i sama radość :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna paczka :) A u mnie na blogu nie mikołajkowe, ale gwiazdkowe - może się skusisz, z chęcią zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mi się marzy taki pędzel ;) Super pomysł z tymi paczkami ;) Obserwuję i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie ma to jak prezent skrojony na miarę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Aneta się postarała, fajnie jest spełniać takie małe blogowe marzenia :) Ja wciąż czekam na mój wymarzony pędzel :)

    OdpowiedzUsuń
  19. jak dla mnie biedna, smutna paczka:( a starosta jak siedzi w domu,nie pracuje to i ma czas na pisanie głupot

    OdpowiedzUsuń