wtorek, 17 września 2013

Kilka słów do moich Czytelniczek + okolicznościowe rozdanie

Kochane Czytelniczki (i kochani Czytelnicy), dzięki poleceniu przez Esy, floresy, fantasmagorie wpisu o poprawnym wymawianiu nazw firm kosmetycznych (klik, klik), liczba obserwatorów mojego bloga przekroczyła okrąglutkie 100 osób! Ciężko nawet opisać, jak bardzo się cieszę, że mimo tylu blogowych istnień tak wiele z Was zdecydowało się dołączyć również do mojego świata. Założenie było takie, że będę pisać, choćby pies z kulawą nogą tu nie zaglądał, ale myślę, że każdy początkujący bloger zakłada podobnie, jednocześnie drżącą ręką klikając co i rusz w magiczną zakładkę „Statystyki” ;). Prawda jest taka, że to Wy jesteście siłą tego miejsca. No ale – że użyję pleonazmu – to oczywista oczywistość.

Druga sprawa: nie podejrzewałam, że pisanie bloga i zaczytywanie się w Waszych tak bardzo mnie pochłonie. Wiecie, jeszcze w marcu tego roku zajmowałam się w wolnym czasie literaturą i grami planszowymi, a teraz obie dziedziny kuleją z powodu tego niesamowicie uzależniającego miejsca. Spora w tym zasługa kilku panien, których nie będę wywoływać do tablicy, bo nie muszę – regularnie zaznaczają tu swoją obecność ;). Jesteście fantastyczne, a ja po wielu trudnych miesiącach z demonicznym niemowlakiem, które postarzyły mnie o jakieś 10 lat, przy Was odmłodniałam, tak minus piętnaście ;).

Dziękuję :*

Co jeszcze dało mi pół roku blogowania? Podwójnego Expedita wypełnionego po brzegi Absolutnie Niezbędnymi Kosmetykami i Zapasami, niekończącą się listę rzeczy, które muszę przetestować, bo inaczej wątroba wywróci mi się na lewą stronę, a także całe mnóstwo dobrych rad i „bardzo prostych tutoriali”, dzięki którym wciąż majstruję coś przy twarzy na milion nowych sposobów. W związku z tym spodziewajcie się kolejnych 1376 wpisów na moim blogu – przecież nie mogę tak po prostu używać kosmetyków, prawda? Jak o tym nie napiszę, to się nie liczy – na pewno części z Was ten stan ducha nie jest obcy...

Dziękuję again.

No dobrze, tyle w temacie, jak bardzo jesteście dla mnie ważne, a teraz mały konkurs. Tak jak ostatnio, przeznaczony jest właśnie dla moich Czytelniczek w podziękowaniu za to, że są. Przygotowałam dla Was dwa drobiazgi kolorówkowe – coś nowego i coś mniej popularnego.


1. Catrice – Liquid Metal eyeshadow, nr 080 Mauves Like Jagger – nowość od marki, którą bardzo polubiłam: delikatny, pudrowy, drobinkowy cień dający iluzję płynnego metalu. Nie powiem Wam o nim nic więcej, bo jest niemacany, sama jestem ciekawa, jaki daje efekt na powiece :)

2. NYC – Kohl Brow/Eyeliner Pencil, nr 927 Taupe, czyli kredka do brwi i kresek w kolorze brązowym, również niemacana. 

Kolory na tyle uniwersalne, że każdej z Was powinny podpasować. Żeby wygrać ten minizestaw, należy po prostu zgłosić się pod tym postem i liczyć na łut szczęścia :). Na zgłoszenia czekam do poniedziałku 23 września. Całuję i... naprawdę cieszę się, że jesteście!

A.

PS W kolejce czekają jeszcze dwa inne konkursy, same się wyrywają do ogłoszenia, więc upycham je butem pod łóżko. W każdym razie w najbliższym czasie nudno nie będzie :)

37 komentarzy:

  1. kochana, ja zawsze chętnie do Ciebie zaglądam, jak tylko mam czas :*
    oczywiście zgłaszam się :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat słucham radia i leci moves like Jagger, więc zgłoszę się, a co mi tam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja, i ja!! Szukałam właśnie czegoś do podkreślenie brwi może to będzie to:)

    Zgłaszam się:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również się zgłaszam, a Tobie serdecznie gratuluję :*
    Nawet nie wiesz jak lubię tu zaglądać :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nawet nie wiem... teraz już może wiem trochę? :)*

      Usuń
  5. Zaznaczam swoją obecność z niekłamaną radością..Wielbię Twój styl i matczyny stosunek do Niewielkiego oraz to że chcesz wszystko jutro;)
    Przyznaję że sprawdziłam co to znaczy pleonazm - taka maślano - maślano się zrobiłam, bo wiem jak bardzo cieszą te liczby ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję Mamo Niewielkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgłaszam się!
    I gratuluję Ci bardzo, same mamy nadzieję, że licznik obserwatorów dobije kiedyś do 100 :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to się dzieje szybciej, niż mogłoby się zdawać! trzymam kciuki :)

      Usuń
  8. Ha! Czuję sie taka super bo byłam 100 :D Ale post z tymi nazwami firm naprawdę był bardzo pomysłowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i faktycznie, jesteś super, bohaterka dnia ;)

      Usuń
  9. Gratuluję pierwszej setki i życzę wielu kolejnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale jak rozumiem oprócz gratulacji (dziękuję!), zgłaszasz się do rozdania? :D

      Usuń
  10. Generalnie zgadzam się z Tobą co do pisania :) Też non stop jestem w szoku, że ktoś chce do mnie zaglądać ;) i też z niedowierzaniem patrzę na statystyki ;P
    Cieszę się, że porzuciłaś literaurę i gry planszowe na rzecz bloga, bo uwielbiam to, jak piszesz! :*

    A zgłoszę się, co mi tam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga M., nie porzuciłam literatury i gier, jakże bym mogła?! one tylko zeszły na dalszy plan... mówię sobie, że na jakiś czas, ale czas ten dziwnie się rozciąga... :D

      i dziękuję za miłe słowa :*

      Usuń
    2. Dobrze, ujmę to inaczej - porzuciłaś na czas nieokreślony ;)
      :*

      Usuń
  11. gratuluję pięknej okrągłej liczby i nadal będę do Ciebie zaglądała :)
    a do kosmetyków się chętnie zgłoszę, a co! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Idealnie dobrałaś to w słowach:) Też tak mam, że jakakolwiek pierdółka jest w stanie dać mi pomysł na posta:P A kupowanie kosmetyków nie jest kupowaniem tylko dla samego ich użycia, od razu myślę o recenzji i na co muszę zwrócić uwagę stosując go, żeby rzetelnie go opisać.

    Ach ten uzależniający świat blogowy, kto by pomyślał pół roku temu, że tak wciąga???

    OdpowiedzUsuń
  13. gratuluję liczby obserwatorów i życzę dużo dużo więcej!:))
    chętnie również sie zgłoszę,może uda mi siępierwszy raz coś wygrać..:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ukrywam, że właśnie trafiłam do Ciebie dzięki Esom Floresom, ale weszłam tu i przepadłam :)
    Ja również doceniam bardzo Twój styl pisania (ja nie mam do tego talentu, za bardzo się spinam i wychodzi bełkot), Twoje poczucie humoru i podejście do wielu spraw:)
    Niejeden post powodował u mnie uśmiech :)
    Tak trzymaj!
    Pozdrawiam i życzę przyjemnego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już pędzę czytać ten Twój podobno-bełkot, na pewno nie jest tak źle :) dziękuję za komplementy!

      Usuń
    2. Nadal sądzę, że to,co ja tworzę u siebie, to zwyczajny bełkot, za to ja tu z chęcią wracam do Ciebie, tak tu przyjemnie, sympatycznie i swojsko :))

      Usuń
  15. Nie maluję się, więc dam szansę innym. :) Moje już-mowlę ma 2 lata i dokładnie wiem, o czym piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje też już w sumie mowlę (15 miesięcy), ale w okresie niemowlęcym było ostroooo! :)

      Usuń
  16. Zgłaszam się! :)


    Odkąd zobaczyłam Twój blog, zaglądam tu najczęściej, jak tylko mogę. Pomimo dość dużej ilości tekstu w postach czytam je z przyjemnością od deski do deski :)

    xoxo, GlaryBerry

    OdpowiedzUsuń
  17. zgłaszam się :) super, że grono czytelników tak szybko się rozrasta :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam bardzo podobnie - jeśli chodzi o to, ile czasu zabiera mi blog.

    Co gorsza, jeśli jeszcze więcej czasu zabiera mi praca i inne obowiązki, a na bloga nie ma już czasu, to pogrążam się w poczuciu winy, że zaniedbuję blogi...

    Po co nam to było? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, złota myśl: po co nam to było? :D

      Usuń