sobota, 10 sierpnia 2013

50 faktów o mnie

Z wielką przyjemnością czytam ten tag na innych blogach, więc pomyślałam, że i ja podzielę się z Wami moimi faktami i przestanę być dla Was anonimową blogującą mamą :).

1. Jestem jedynaczką, która była skłonna zaakceptować powiększenie rodziny tylko o starszego brata lub siostrę. Kochani rodzice, wybaczcie tę mission impossible ;).

2. Natka pietruszki, seler naciowy i skórka pomarańczowa – oto trzy sposoby na szybkie ujrzenie zawartości mojego żołądka.

3. Franz Kafka, Philip K. Dick, Wojciech Tochman – te nazwiska powiedzą Wam nieco o moim postrzeganiu literatury.

4. Marzę o kilkutygodniowej wyprawie do USA – początek w Nowym Jorku, potem dołem przez Florydę i dalej do góry i na zachód aż do LA. Wiem, że to byłaby wyprawa życia. Nie wiem tylko, kiedy będzie możliwa.

5. Moje ulubione polskie miasta to Gdynia, Toruń i Zakopane (to ostatnie już tylko poza sezonem).

6. Męża poznałam przez Soulseek – program do ściągania empetrójek, dość popularny 10 lat temu :). Tylko on jeden na całym świecie miał muzykę, której szukałam. Byłam pewna, że jest Chińczykiem albo Rosjaninem, ale okazało się, że mieszka dwie stacje metra ode mnie.

7. Mimo że zaczęliśmy starać się o potomka zaraz po ślubie, to kiedy zobaczyłam miesiąc później dwie kreski na teście… kupiłam jeszcze dwa inne testy, bo to było takie nie-do-wiary :). 

8. Już w podstawówce wymyśliłam, że chcę pracować w mediach, poszłam do liceum z klasą dziennikarską, potem na polonistykę ze specjalizacją edytorską, a w międzyczasie okazało się, że… media nie są takie fajne, jak myślałam.

9. Mój najdłuższy dzień w pracy trwał… 21 godzin. Przyszłam do redakcji w piątek o 10 rano, a wróciłam do domu o 7 w sobotę. To był pierwszy sygnał, że media nie są dla mnie.

10. Jako dziecko mocno wierzyłam w nieskończoną moc sprawczą moich rodziców. Kiedy dowiedziałam się, że planują zakup samochodu, po prostu WIEDZIAŁAM, że to będzie Pontiac – przecież kolega z klasy mówił, że to najszybsze auto na świecie. Wyobraźcie sobie moje rozczarowanie, gdy okazało się, że kupili... malucha ;).

11. Nie piję kawy, uwielbiam herbatę.

12. Mam emetofobię, co sprawia, że: 

13. Unikam imprez, unikam ludzi chorych na grypę żołądkową, unikam bulimiczek, unikam zepsutego jedzenia.

14. Przez kilka lat w naszym domu mieszkały szczury. Hodowlane. W sumie przewinęło się ich dziewięć. Same facety. 

15. Jeden z dziewięciu został znaleziony przez moją mamę na ulicy. Zanim się oburzycie, powiem tylko, że był łaciaty, oswojony i najwyraźniej komuś nawiał lub został wyrzucony. Był listopad, odmroziłby sobie dupsko, a tak – po miesięcznej kwarantannie – został naszym największym pieszczochem. Miał na imię Cudak.

16. Nie wyobrażałam sobie życia bez przewracania papierowych kartek. Do czasu, aż w moje ręce wpadł Kindle.

17. W liceum byłam straszną nogą z matmy, podobnie jak 95% mojej klasy (humaniści...). Z tego powodu wciąż regularnie śni mi się, że nie zdaję do następnej klasy, mimo że nigdy mnie to nie spotkało.

18. Do dziś jestem straszną nogą z matmy.

19. Najcudowniejsze, co przytrafiło się mojej młodości, to Radiostacja (dawna Rozgłośnia Harcerska). Dzięki temu radiu miałam swój kawałek świata, poznałam fantastyczną muzykę i fantastycznych ludzi (IRC). Nigdy nie pogodziłam się z tym, że nasze dawne 101,5 FM już nie istnieje. Na otarcie łez dziś jest Czwórka, ale niestety to już nie ten klimat. 

20. Współprowadziłam dwie audycje w rozgłośni studenckiej, to też były bardzo fajne czasy.

21. Jestem niefotogeniczna i w związku z tym nie lubię oglądać siebie na fotografiach i w telewizji (poza tym telewizja pogrubia, a kompleksy mam i bez tego :P).

22. Nie umiem jeździć na łyżwach tyłem, pływać inaczej niż żabką i jeździć na rowerze bez trzymanki. Tak, wiem, to beznadziejne. 

23. Przez sześć lat grałam na keyboardzie w zespole dziecięcym.

24. Byłam fanką rajdów samochodowych, co – oprócz empetrójek – połączyło mnie z mężem. Niestety, ten sport lata świetności dawno ma za sobą, ale z sentymentu wciąż śledzę Rajd Dakar, mimo że od kilku lat odbywa się z daleka od Dakaru (dla ścisłości: na innym kontynencie).

25. Nie wierzę w przesądy, ale chętnie je kolekcjonuję. Są takie zabawne :).

26. Jestem domorosłą psychoterapeutką – często zwierzają mi się bliscy i dalsi znajomi, a ja chętnie ich wysłuchuję, przeprowadzamy wspólną dogłębną analizę problemu i zawsze staram się pomóc. Czasem problemy bywają przytłaczające, ale lubię pomagać ludziom w ten sposób.

27. Nie lubię społeczeństwa, ale fascynują mnie jednostki.

28. Przez dwa lata w podstawówce uczyłam się włoskiego, bo patronem mojej szkoły był nikomu nieznany Włoch. 

29. Chciałabym nauczyć się języka czeskiego, ale przychodzi mi to z trudem, bo wszystko jest tam „takie jak u nas, tylko jakoś tak śmieszniej” – dużo łatwiej uczyć się zupełnie nowych słów :).

30. Mimo że tytuł magistra językoznawstwa obroniłam w 2009 roku, nadal nie odebrałam dyplomu. Nie jestem pewna, czy kiedykolwiek to zrobię ;). 

31. Przygnębia mnie fakt, że nie starczy mi życia na przeczytanie wszystkich książek, które mam w planach. 

32. W 4. klasie podstawówki złamałam nogę... o lodówkę, w wyścigu do kuchni po ostatni kawałek ciasta. Wyścig wygrałam, a w nagrodę dostałam gips na 7 tygodni. Aha, zawody odbyły się w Dzień Matki.

33. Mamy w domu ponad 100 pudełek z grami planszowymi. Nie, nie prowadzimy sklepu ani wypożyczalni.

34. Moją najlepszą przyjaciółką jest mama.

35. Nie umiem prasować, nie lubię i nigdy tego nie robię. Opanowałam do perfekcji rozwieszanie ciuchów po praniu tak, żeby były jak najmniej pogniecione. 

36. Noszę ubrania z metkami „basic” i „casual”. Nie umiem bawić się modą i stawiam na klasykę.

37. Zwykle nie mam problemu z podejmowaniem decyzji, ale jest jeden wyjątek: menu w restauracjach. Gdy w weekend pada koncepcja zamówienia jedzenia na wynos, na wszelki wypadek zabieram się do tego jeszcze zanim zgłodnieję.

38. Mam jasną karnację i opalam się na świnkę Peppę.

39. Moje oczy są kolorowe.

40. Uwielbiam drożdżówki, domowe wypieki, szarlotkę z lodami (Haägen Dazs <3). Mniej uwielbia je moja dupa.

41. Nie kręci mnie Brad Pitt, Robert Pattinson ani Leonardo di Caprio. 

42. Podobają mi się brunetki :D.

43. Uważam, że w mężczyznach najseksowniejszy jest intelekt, ale cieszę się, że mąż trafił mi się przystojny ;).

44. Pokochałam internet w czasach, gdy na odpowiedź na czacie czekało się cztery minuty, a jedynym sposobem, żeby się tam dostać, było skorzystanie z magicznych liczb: 0, 20, 21, 22 (tak, tak, zdawałam też starą maturę i nie chodziłam do gimnazjum :>).

45. Mimo że mam małe dziecko, wciąż uważam, że z niewielkich stworzeń najsłodsze są... szczeniaczki :P.

46. Jako nastolatka nosiłam glany (również do sukienek), od 4. klasy podstawówki słuchałam grunge'u i ogólnie muzyki gitarowej i do dziś mam sentyment do takich dźwięków, mimo że odpłynęłam muzycznie w całkiem inną, elektroniczną stronę.

47. W podstawówce chciałam mieć przekłute uszy – w jednym trzy dziurki, w drugim dwie. Mama konsekwentnie się na to nie zgadzała, ja byłam zbuntowana w środku, ale posłuszna, a uszy przekłułam dopiero parę miesięcy przed ślubem. W każdym mam po jednej dziurce i tyle jest naprawdę okej!

48. Uwielbiam i doceniam pomysłowe prezenty. Najbardziej wzruszył mnie prezent od chrzestnej dla mojego syna – 18 odręcznie napisanych listów, które ma otrzymywać kolejno w każde urodziny.

49. Jestem niecierpliwa i nie lubię czekać, dlatego nie macie pojęcia, jak bardzo jestem ciekawa, co jest w tych listach!!! (treści wielu z nich nie poznam, bo dostałam nakaz zaprzestania ich lektury, gdy tylko syn nauczy się czytać). Gosiu, I love you.

50. Piszę tego bloga, bo mimo że media mnie rozczarowały, nie umiem żyć bez pisania :). 

39 komentarzy:

  1. hahahahah też jestem jedynaczką :D jak byłam młodsza chciałam mieć starszego brata ^^ teraz jest mi idealnie tak :D
    Mąż chinczyk/rosjanin --> smieje się do tej pory :D
    45. --> brawa! :D rozsądna matka jaki ich mało na tym świecie ;)
    39 --> każde inne czy mają plamki??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczy takie same, ale zielono-brązowo-szaro-żółte

      Usuń
  2. Jak Ty wytrzymałaś tyle w pracy ?! Podziwiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobre pytanie... właściwie do dziś mnie to zadziwia.

      Usuń
  3. o ja, podobne rzeczy i u mnie !

    47. W podstawówce chciałam mieć przekłute uszy – w jednym trzy dziurki, w drugim dwie. Mama konsekwentnie się na to nie zgadzała, ja byłam zbuntowana w środku, ale posłuszna, a uszy przekłułam dopiero parę miesięcy przed ślubem. W każdym mam po jednej dziurce i tyle jest naprawdę okej!

    zrobilam kilka w szkole, po 3 latach zauwazyl je moj tato:D

    a najwieksza odwagą wykazalam sie goląc głowę na łyso i nieskromnie przyznam , ze wygladam fajowsko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łysa czy nie łysa, dla mnie i tak wyglądasz fajowsko, patrz punkt 42 :D:D:D

      Usuń
  4. Pamięta Soulseek'a to były czasy - jak w sklepie z enerdowskimi czekoladami:)
    Ja też chciałam tylko starszego brata albo siostrę - i nie rozumiałam Mamy, że tak się nie da..
    też swego czasu miałam audycję w studenckim radio jessso do dziś się wstydzę - klimaty w stylu medium, transcedentalizm itp..to był czas kiedy się mocno wspomagałam wspomagaczami :D
    Jak mogłaś zdradzić kartki na rzecz elektronicznego gadżetu hehee;) - pytam bo nie mam rozumiesz;)
    A poza tym prawie się posikałam ze śmiechu :D
    a na 48 - pięknie 49 - okrutne :)
    Agataaaa - na misia tak wogóle :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale świetnie, że wiesz, co to Soulseek! piona :D. a kartki zdradzić łatwo, jak się okazuje nagle, że możesz czytać w dowolnie wymyślonej pozycji i konfiguracji i nie ma, że się źle książka odgina! spróbuj, mówię Ci. ze względu na estetykę czytania papieru co którąś książkę zapodaję sobie w formie klasycznej.

      :* :* :*

      Usuń
    2. :*:*
      Szczerze mówiąc dałaś mi do myślenia z tą zdradą ;)

      Usuń
  5. To jest chyba (żadne chyba, DEFINITYWNIE!!) najlepiej napisany tag "50 faktów o mnie":)

    A uwierz przeczytałam ich już 24 (tak, policzyłam).

    Miałam nie zaglądać ale byłam strasznie ciekawa co nowego mogę się o Tobie dowiedzieć:) Nie zawiodłam się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, ale mi miło, dziękuję Ci bardzo za taki piękny komplement!

      Usuń
  6. moje umiejętności jazdy bez trzymanki doprowadziły do paskudnej blizny na kolanie, także tego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...także lepiej, żem rowerowa pipka ;)

      Usuń
  7. Wyścig o ciasto mnie rozczulił :D:D. Kiedyś bardzo chciałam pracować w telewizjo, ale zrozumiałam, że z moją facjatą to się tam nie nadaję. Z kolei kurzy móżdżek raczej przekreślił ewentualną karierę pisarską :D.
    Też nie umiem pływać inaczej niż żabką. Właściwie ten styl w moim wykonaniu to jest tragedia :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. durna pało, a co z Twoją twarzą niby nie tak? a z pisaniem to już w ogóle. lotna jesteś, błyskotliwa, do roboty :P

      Usuń
  8. Bylam wielka fanka Radiostacji... Dzieki tej stacji otworzylam sie na zupelnie inna muzyke, na kierunki alternatywne, i tak mi juz zostalo :)
    Nie moglam przezalowac tego, ze jakies 10 lat temu ta stacja sie skomercjonalizowala... Wtedy przestalam jej sluchac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a potem jeszcze zamieniła się w Planetę FM, której naprawdę już nikt nie chciał słuchać

      Usuń
  9. Cieszę się, że prezent dla Tomaszka został doceniony!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. znam to
    też jestem jedynaczką i zawsze chciałam mieć tylko i wyłączeni starszego brata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D z młodszym rodzeństwem przecież tylko utrapienie :P

      Usuń
  11. Też jestem sierotą z matmy, mój Chłopak śmieje się, że nie ogarniam nawet ułamków ;P I ja uwielbiam prasować :) To taki mój rytuał - rozstawiam sobie deskę przed laptopem, włączam ulubiony serial i do boju! ;)
    43 - mam tak samo, na szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ludziom byłoby łatwiej, gdyby nikt nigdy nie wymyślił, że uprasowane ubrania są ładniejsze ;)

      Usuń
    2. Niby tak ;P
      Mój Chłopak nigdy nie prasuje, a jak wkłąda coś niewyprasowanego, to mówi, że się na nim w aucie samo wyprasuje ;P

      Usuń
    3. cóż za mądry, bystry młodzieniec :D

      Usuń
  12. 38. Mam jasną karnację i opalam się na świnkę Peppę. - aż za dobrze znam ten problem :(
    Świetną 50 wypisałaś, zazdroszczę prezentu od chrzestnej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! a prezent faktycznie niesamowity.

      Usuń
  13. Kurcze trochę jak bym o sobie czytała:) Matma to dla mnie kosmos, za to moje dziecko od drugiego roku życia liczy, zupełnie nie wiem po kim :D Też pisałam starą maturę i nie wiem co to gimnazjum. Muzyka i glany też jakby z mojej opowieści :) A no i już teraz wiem dlaczego tak fajnie i niesamowicie piszesz o kosmetykach :) Sprawa się rypła!
    To naprawdę najlepsze fakty o sobie jakie miałam okazję czytać do tej pory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Ci się spodobało i że mamy sporo wspólnego :)

      Usuń
  14. I love youuuuuuuuuuu! Boskie! I tak ostatnia godzina w pracy stała się mniej nudna :) Dzięki Agata!

    OdpowiedzUsuń
  15. Soulseek, myślałam, że to jakis portal randkowy :D 35. hah ja też, ja też! żelazko to mój odwieczny wróg. W czasach studenckich też miałam szczura, niestety zginął podczas pewnej imprezy sylwestrowej choć odizolowałam go od towarzystwa, do dziś nie wiem co się stało, nikt się nie przyznał :/ po tej stracie nie chciałam już mieć kolejnego

    OdpowiedzUsuń
  16. Ha, nie spodziewałaś się mnie tutaj, co?

    Też jestem jedynaczką.
    Co Ty masz do tych wspaniałych smakołyków (powiedziała Luizka, która nie znosi miodku)!
    Kafka wybitny. Zdarzyło mi się nawet pisać z niego pracę zaliczeniową! Dicka i Tochmana znam pobieżnie. Ale wiem, że teraz sięgnę po nich prędzej niż później!
    Też bardzo chciałabym zobaczyć USA. Najbardziej kręci mnie zachodnie wybrzeże. Choć nie znoszę wysokich temperatur. I weź zrozum.
    Soulseek był wspaniałym, intymnym programem! Dlaczego ja nie miałam tyle szczęścia, co Ty :( #łzawzruszenia
    Dotykałaś gwiazd i celebrytów?
    Punkt 10 jest przecudowny, ale jednocześnie przesmutny, bo pewnie straciłaś w wiarę w magię Twoich rodziców, co?
    Przez wiele lat nie piłam herbaty, żeby ostatecznie sięgnąć po nią w zeszłym roku. Lubię tylko czarną i earl grey, owocowe, zielone, białe? Uch, fuj.
    Doskonale rozumiem Twoją emetofobię. Chyba mam jej jakieś delikatne początki (wszystko związane z moją hipochondrią).
    Czy któryś z Waszych szczurków jeszcze żyje?
    Pragnę Kindle'a całą sobą :( wstępnie mam go obiecanego po obronie magisterki. Czuję, że po tej magisterce zostanę od razu kanonizowana.
    PODCZAS SESJI ŚNIŁO MI SIĘ ZAWSZE, ŻE PRZYCHODZĘ NA EGZAMIN, A TAM EGZAMIN Z MATEMATYKI. Pójdź w me objęcia, siostro.
    O, a mnie IRC już nie był dany. Zazdrocha.
    21 - wyczuwam kokieterię, ghehehehe :>
    22 - nie umiem w ogóle jeździć na łyżwach ani pływać. A na rowerze jeżdżę ewentualnie bez jednej ręki! Takie to moje szaleństwo.
    23 - masz talent. Ja dostałam keyboard na trzecie urodziny i też na nim aktywnie grałam. Wciskając "demo".
    Rozumiem, że sama masz prawo jazdy? Czy rajdy to raczej bierne zainteresowanie?
    Nie dziwię się, sama mam ochotę opowiedzieć Ci pół życia :( co ten Internet robi z ludźmi!
    Pamiętasz cokolwiek po włosku?
    Wiesz co, biorąc pod uwagę tytuł Twojej pracy magisterskiej, jak możesz gardzić tym dyplomem! Wstyd i hańba!
    31 - kiedy o tym myślę, łkam.
    32 - mam nadzieję, że ciacho było tego warte. Pamiętasz, co to było?
    Ja przez pierwsze trzy lata podstawówki miałam co czerwiec zwichniętą lewą nogę. Hm.
    KOCHAM grać w planszówki. Chcę być Waszym dzieckiem.
    Nie znoszę prasować. Nie potrafię też. Fujas.
    38 - i ja. Kiedyś tak mi zjarało fragment pleców, że był wyraźnie ciemniejszy przez kolejne 3 lata jakoś. Radości życia.
    39 - o. I nic więcej nie powie. Weź zdradź, jak kolorowe!
    40 - domowe wypieki to miłość wszechświata. Ja rzuciłam słodycze "sklepowe" i spożywam tylko ciacha domowego wypieku. I takie, którym wierzę, że są domowego wypieku ;)
    Hej, też nosiłam glany i słuchałam grunge'u! Zresztą do tej pory mam wielki sentyment. Ale nigdy nie lubiłam Nirvany. Ale jak poznałam Prince'a...
    Pomysł z listami wspaniały i sama chętnie bym go wykorzystała, gdyby nie to, że... a to Ci opowiem na kaweczce.
    50 - KU NASZEMU SZCZĘŚCIU I ULDZE. A spróbowałabyś przestać pisać, spryciulo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha! faktycznie się tu Ciebie nie spodziewałam, łobuzie! :) czy dotykałam gwiazd i celebrytów? hmmm, zdarzało się i tak... no ale dla każdego "gwiazda" znaczy co innego. jak dotknę Bono, na pewno dam znać na blogu ;) Zapamiętam, że mam Cię częstować tylko czarną herbatą, mogę też zrobić Ci kawę, ale uprzedzam – nie mam pojęcia, jak się robi pyszną ;). Szczurków już niestety nie ma i pewnie powrócą, jak Niewielki urośnie i zmądrzeje, co stanie się za parę ładnych lat. Daj znać, jak będą Cię kanonizować, chętnie wpadnę na imprezę. No chyba, że będzie mocno zakrapiana, ale przy takich okazjach to raczej tylko lampka wina mszalnego, nie? Powracający sen o egzaminie z matmy... dżizusie, ale Ci współczuję :*. Na rowerze bez jednej ręki jeździsz? Zazdrość. Nie zostałam sławną keyboardzistką, bo mam za krótkie palce (cholerne geny, dzięki babciu!). Włoski jest bardzo prosty, ale nasza nauczycielka była tak wybitna, że jedyne, czego nas uczyła, to dialogów na pamięć. Pierwszy, który musiałam wyklepać na ocenę, pamiętam do dziś. Prawie w całości. Anna e Piotr sono Polacchi, lei e di Cracovia, lui e di Danziga. I due ragazzi sono in Italia. Parlano con un italiano in un bar: - Scusi, signore, sono liberi questi posti? – Si, sono tutti e due liberi, prego. – Bene, grazie. E molto gentile... i tak dalej, i tak dalej. Pani zafundowała mi zryty beret do końca życia. Nie pamiętam, jakie ciasto przyprawiło mnie o złamaną nogę, ale z dużym prawdopodobieństwem był to domowy (a jakże!) murzynek ociekający bezwstydnie czekoladą. Jeśli kochasz grać w planszówki, to my automatycznie kochamy Ciebie, zatem zapraszamy do rodziny!
      Jak to na trzy lata Cię zjarało? JAK TO JAK TO??? (powiało grozą).
      Moje oczy są niezbyt egzotycznie kolorowe. Zieleń spotyka się wpół drogi z brązem. Po drodze są jeszcze szarości, złoto, Wygląda to jakoś tak: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Green_eye_lashes.jpg

      Aż sobie posłucham Prince'a przez Ciebie, postgrunge'owa dziewczynko :).

      No i zapraszam Cię – być może do mojego Bardzo Chaotycznego (eufemizm) Domu, skoro masz ochotę przyjść i nawet się adoptować – na kawę lub czarną herbatę. Opowiesz mi swoje pół życia. A najlepiej całe! No i o tych listach, co to nie one.

      Usuń
    2. Nic Ci już nie zdradzę. A, dobra, jedną rzecz. Byłam nieroztropnym dziewczęciem za młodu i siedziałam w jeziorze, plecy wystawiłam do słońca, nie posmarowawszy ich uprzednio niczym. No, bolało, NIE POWIEM :D

      Usuń
  17. W zasadzie wszystko znałem i wiedziałem ale przeczytałem z ogromną radością i uśmiechem nie schodzącym z twarzy mej. Mua ! :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę, że trochę nas łączy;).
    Też ukończyłam polonistykę (specjalizacja nauczycielka i edytorska). Prasowanie nie jest dla mnie i nie wykonuję tej czynności od lat;) - wolę zmywać naczynia przez godzinę niż wyprasować jedną koszulę:). Grałam na keyboardzie w zespole dziecięcym przez 3 lata.
    Podpisuję się pod punktami 37 i 41;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to bardzo się cieszę, Iwonko, że my z jednej branży! :)

      Usuń