czwartek, 11 lipca 2013

Catrice – Absolute Nude, czyli różne oblicza brązowej nudy [recenzja]

Mówi Wam coś nazwa Cosnova Beauty? A Essence? A Catrice? No właśnie. To oni – jedna spółka, dwa brandy. Mówią po niemiecku i przynudzają fajnymi kosmetykami. Jeśli mam wybierać pośród tej poprawnej jakościowo i cenowo nudy, wybieram literkę C. O Catrice dowiedziałam się z blogów. Nie było mi po drodze do drogerii Natura, przebimbałam w mojej ursynowskiej norce fakt, że do Warszawy sprowadziło się Hebe, więc nie miałam pojęcia, że istnieje na świecie tyle świetnych kosmetyków. Aż któregoś razu poszłam, zajrzałam i przepadłam.

Piękne kolory lakierów, bardzo dobry set do brwi... i właśnie ta paletka – pełna odcieni, które najczęściej goszczą na moich powiekach. Piaski, beże, brązy – wszystkie potrzebne tony zebrane w jednym miejscu. Uwielbiam!


Znajdziecie tu przede wszystkim cienie z połyskującymi drobinkami, dlatego paleta idealnie nadaje się do makijażu wieczorowego. Cienie trzymają się zarówno powiek, jak i paletki i cenię je równie mocno za obie te kwestie. Swego czasu wielbiłam srebrno-czarny zestaw do smokey eye od Maybelline, ale któregoś razu okazało się, że cienie wypadły, pokruszyły się, narobiły syfu w moim magicznym kuferku i w ten sposób po raz kolejny w życiu przekonałam się, że od miłości do nienawiści droga krótka i osypana. Catrice póki co ma się dobrze, więc żywię do niego głębokie, nudne uczucie lubowania_się_w.


Dobra pigmentacja i duży, porządny, pełnowartościowy aplikator z dwiema końcówkami sprawiają, że cienie Absolute Nude są przyjemnie dobre. Jak znajdę kiedyś chwilę i podszkolę się z fantazyjnego malowania powiek, prawdopodobnie jeszcze bardziej pokocham tę paletę. Pocieszające jest jednak to, że nawet takie przykre cieniowe beztalencie jak ja potrafi wyczarować z tego zestawu coś przyzwoitego. A producent zapewnia, że wyczarować można zarówno lekki, dzienny makijaż, jak i wieczorowe smokey eye. Ja im wierzę. Cóż więcej? Bierzcie i korzystajcie z tego wszyscy.




Plusy:
– różnorodność, jakość, pędzel.

Minusy:
– nie znalazłam.

Cena: 20,99 zł (w drogerii Natura)
Ocena: 6/6


15 komentarzy:

  1. Lubię nudziakowe palety. Wrzuciłabyś swatche :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słit focie na rąsi? dobra, jutro dorzucę :)

      Usuń
  2. Podoba mi się i zastanawiałam się nad nią, ale muszę zużyć jeszcze to, co mam, bo jest tego w ch...olerę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobają mi się na rąsi te ciemniejsze :)

      Usuń
    2. a ja kupiłam, bo jakimś cudem tak się stało, że miałam z brązów tylko poczwórne cienie L'Oreal z jakiejś limitki, taka bieda!

      Usuń
  3. cieni typu nude ci u mnie dostatek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne kolory!
    Ja również lubuje się w brązach :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczna paleta, uwielbiam odcienie brązu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też ciągle brązy :) a ta paletka wydaje się być idealnym ich uzupełnieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do kosmetyków Catrice i Essence nie jestem przekonana.Essence to już w ogóle źle w moich oczach wypada biorąc pod uwagę fakt,iż lakiery które kupiłam były straszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, lakier z serii Nude Glam schodził płatami już następnego dnia, co zakończyło moją krótką przygodę z emaliami Essence, a szkoda, bo ładne kolory mają. na szczęście trafiają się dobre rzeczy wśród obu marek

      Usuń
  8. Paletka wygląda rewelacyjnie! Też uwielbiam takie kolory :) A cena jest kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne kolorki podobają mi sie


    zaparaszam na konkurs z dafi do wygrania dzbanek filtrujący

    OdpowiedzUsuń