środa, 12 czerwca 2013

NYC – Get Up To Speed! Turbo Dry Top Coat [recenzja]

Nie cierpię malować paznokci. Oczywiście lubię mieć ładnie pomalowane, ale sama czynność jest zbyt czasochłonna i ujawnia wszelkie niedoskonałości – mogę podziwiać z bardzo bliska ślicznie wyszarpane skórki na kciukach i artystycznie trzęsące się ręce oraz celebrować swój absolutny brak cierpliwości. Na to ostatnie na szczęście znalazłam sposób. Jest zamknięty w tej oto magicznej buteleczce:


Top coatów do niedawna w ogóle nie używałam, bo myślałam, że służą tylko do przedłużania trwałości manicure'u, a na takie luksusy to ja nie mam czasu. Aż któregoś razu odkryłam top coat z funkcją turbo dry – ależ to cudownie zabrzmiało! „Turbo dry” to zupełnie jak frytki XXXL, lody z potrójną polewą i „kup jedno, dostaniesz cztery gratis”.

Na początku nie dowierzałam, że to cudeńko w ogóle zadziała i nie rozumiałam, jak można malować paznokcie nie do końca wyschnięte czymś przezroczystym i nie sprawić, że butelka po tygodniu będzie zawierała płyn z pigmentami we wszystkich kolorach tęczy. A jednak – w mojej wciąż mieszka przezroczysty płyn, którym pokrywam ostatnią warstwę lakieru, kiedy tylko trochę obeschnie. Według producenta po 60 sekundach lakier powinien być już suchy, ja mówię, że potrzeba trochę więcej, ale faktycznie przy rzadkich lakierach nakładanych cienkimi warstwami wszystko schnie w ekspresowym tempie. NYC – czego można się spodziewać – zostawia ładny połysk, dlatego nie nadaje się do pełnych matów, no chyba, że chcemy je trochę zeszklić.
Jako klasyczny top coat też daje sobie radę, przedłuża żywotność manicure'u co najmniej o dobę (zależy od lakieru, czasem nawet o kilka dni), a jedyne, czemu nie podołał, to Wibo z serii blogerskiej – Mglista Poświata od Miratell po godzinie dała się ugniatać w palcach, ale na te lakiery to chyba w ogóle nie ma mocnych.

Gorąco polecam top coat NYC, szczególnie że jest bardzo tani. Dla zabieganych (nie tylko)mam – jak znalazł. 

Plusy:
– dobrze działa i jest tani.

Minusy:
– widziałam go tylko w sprzedaży internetowej (m.in. u Nocanki i w eZebrze), ale w XXI wieku to chyba żaden problem?

Pojemność: 9,7 ml
Cena: ok. 5 zł
Ocena: 6/6

12 komentarzy:

  1. Muszę o nim pamiętać, gdy będę kolejny raz szukała topa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze wiedziec! mam w uk stacjonarny dostep do tej marki. do tej pory nie wiedzialam, ze ten top jest wart uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo bym chciała pogrzebać na ich stoisku :)

      Usuń
    2. to w moim odczuciu kosmetyki z podobnej półki, co Essence :)

      Usuń
    3. zgadzam się, chociaż NYC jak na razie nie zaliczyło u mnie spektakularnej klapy, a Essence - a i owszem

      Usuń
  3. O patrz, ja właśnie przygotowuję post o ich lakierach do paznokci :D Będę pamiętać o topie przy następnym zamówieniu :)

    U mnie wysuszaczem na razie jest Poshe - uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego nie znam, Ty to zawsze strzelisz jakąś nowinką, żeby moja wishlista nie miała końca :P

      Usuń
  4. nie znam, ale bardzo mnie ciekawi :) jako top używam utwardzacza Eveline i jakoś mnie on nie przekonuje bo nie widzę żadnej różnicy kiedy lakier jest z nim, a kiedy bez ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda że nie można go kupić w drogerii ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Cena rzeczywiście atrakcyjna :) Ja póki co używam Essie Good to Go, ale jak mi się skończy to może rozejrzę się za tańszą alternatywą ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. właśnie go zamówiłam :) niestety miałam nadzieję, że pomoże na blogerskie lakiery. z rozpędu kupiłam kilka kolorów, a niestety nie nadają się do użycia. Myślałam, że coś jest w stanie je wysuczyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie trać nadziei ;) ja próbowałam na razie na jednym lakierze blogerskim, może na niektórych zadziała lepiej. Poza tym w końcu wszystko wyschło i 'tylko" trzy paznokcie miały zdeformowany kształt ;)

      Usuń