20 czerwca 2013

Benefit – Hello Flawless Oxygen Wow, podkład rozświetlający [recenzja]

Ja tak ciągle o cielesnych przyjemnościach i nieprzyjemnościach, a przecież nie samym kremowaniem ciała człowiek żyje. Przychodzi taki moment, że trzeba przysiąść i przykremować wierną przyjaciółkę... twarz*. Właściwie nie tyle przykremować, co... przyfluidować. Przypudrować. Przyfasolić podkładem. Jakbyśmy nie nazwali tej czynności, wiadomo, o co chodzi: piękną być nie jest rzeczą – naturalnie – prostą.

Sama do niedawna używałam podkładów od wielkiego dzwonu, na specjalne wyjścia, do (i tak zawsze nieudanych) zdjęć dokumentowych itd. Nie czułam się komfortowo z warstewką zabarwionej tapety, która w każdej chwili gotowa jest spłynąć z potem, rozmazać się na deszczu i uczynić wiele innych niesympatycznych występów. I odbija się na telefonie w trakcie rozmowy. I jak mnie zaswędzi twarz, kawałek zostaje mi pod paznokciem. Nie ma jednak co narzekać – gdy nadchodzą trudniejsze czasy dla mojej cery, wyciągam grzecznie z pudełka niezbędne przedmioty i robię się na tak zwane bóstwo.

Dotychczas najczęściej całe lato spędzałam z nietkniętą fluidami twarzą, bo przecież po co w upale dowalać sobie do nadmiaru sebum i kropelek potu jeszcze jakieś chemiczne dodatki. A jednak zauważyłam, że naprawdę miłą odmianą jest nie ociekać smalcem, nie straszyć czerwienią naczynek i śliczną, również czerwoniutką, pijacką opalenizną. No to używam. Postawiłam jednak na lekkie krycie, dlatego w tym sezonie na zmianę z kremem BB na moją twarz trafia Hello Flawless Oxygen Wow od Benefitu.


Amerykański producent stworzył podkład rozświetlający, który ma dawać delikatne krycie i naturalny efekt. Oxygen Wow to handlowa nazwa kompleksu nawilżającego, którego zadaniem jest dotleniać komórki i chronić skórę przed zanieczyszczeniami środowiska. Zawartość witamin C i E, przyzwoity filtr UVB (SPF 25) i UVA (PA+++) i formuła beztłuszczowa to zalety podkładu, które zadecydowały o zakupie.

Ja mam odcień Ivory o nazwie I'm Pure 4 Sure** i przez długi czas zastanawiałam się, czy nie jest za jasny. Rozmazany na nadgarstku ma bardzo podobny kolor do Healthy Mix Bourjois w odcieniu Vanilla, może nawet jest ciut od niego ciemniejszy, ale na twarzy inaczej się utlenia (Bourjois ciemnieje, a Benefit chyba nawet jaśnieje). Hello Flawless czasem daje ziemisty efekt, ale odkryłam, że dzieje się tak, jeśli nałożę go w większej ilości (np. pędzlem). Przy zachowaniu zdrowego umiaru prezentuje się bardzo dobrze i naturalnie stapia z cerą. Nie zawiera różowych ani żółtych tonów, to klasyczny, miły dla oka, neutralny jasny beż.


Krycie daje lekkie lub średnie, czyli dokładnie takie, jakie lubię. Ładnie wyrównuje koloryt, ale przebijają się przez niego piegi i inne naturalności. Przy większych niedoskonałościach konieczny jest duet z korektorem. Szkoda, że nie ma właściwości matujących, bo przydałyby się latem na moją wiecznie świecącą strefę T. Za to na policzkach i w miejscach, w których nie występuje efekt żarówy, prezentuje się dobrze, dlatego Hello Flawless – wbrew sugestiom sprzedawcy, że jest stworzony do cery tłustej lub mieszanej – najlepiej sprawdzi się na normalnej. Na szczęście ma lekką formułę, nie zapycha porów, jest bezzapachowy. Ładnie się rozprowadza i doceniam brak tłustej warstwy po aplikacji.
Na deszczu nie spływa beżowymi kroplami po brodzie i jego trwałość oceniam wysoko, wieczorem twarz wciąż wygląda ładnie. Na problem ze świecącą cerą mam tylko jedną radę – jeżeli zależy nam na trwałym macie, trzeba po prostu brać ze sobą puder albo bibułki matujące...

Hello Flawless Oxygen Wow to dobry, wysokiej jakości całoroczny podkład, który polecam osobom stawiającym na naturalny wygląd. Dostępny jest w dziewięciu odcieniach, w Polsce do kupienia wyłącznie w Sephorze.


Plusy:
– filtry UVA i UVB, formuła beztłuszczowa, brak parabenów,
– konsystencja i wynikająca z niej wysoka wydajność,
– trwałość,
– brak efektu maski,
– pompka typu airless.

Minusy:
– przy zbyt dużej ilości podkładu zamiast efektu rozświetlenia mamy niezdrowo wyglądającą cerę,
– niespecjalnie nadaje się dla cery tłustej i mieszanej (a mimo to używam go z przyjemnością :)).

Pojemność: 30 ml
Cena: 159 zł (w Sephorze), cena producenta to 36$
Ocena: 5/6


*nie, nie dupę :P.

** jest też drugi Ivory do wyboru – nazywa się Ivory Fair Believe in Me i teoretycznie powinien być jaśniejszy, chociaż strona Benefit sugeruje, że jest odwrotnie.


10 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się nad tym podkładem, ale jak wzięłam próbkę z Sephory, to się okazało, że kompletnie nie jest dla mnie - podkreślał mi suche skórki i schodził nierównomiernie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pamiętasz odcień? może te ciemniejsze nieładnie schodzą, Ivory żadnych plam nie czyni.

      Usuń
    2. myślę, że akurat odcień ma się tutaj nijak do właściwości i raczej to kwestia indywidualna jak dany podkład będzie się zachowywał na skórze ;)

      Usuń
  2. co jak co, ale cena zdecydowanie dla mnie za duża :))

    OdpowiedzUsuń
  3. zimą długo zastanawiałam się nad nim. Zrezygnowałam, bo martwiłam się świeceniem na mojej mieszanej cerze. Teraz jestem prawie pewna, że u mnie by się nie sprawdził. I myślałam właśnie o Twoim odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy się z nim nie spotkałam nigdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też go nigdzie nie spotkałam, ale chyba poszukam, wydaje się być fajny ;)
    zapraszam do mnie : http://outsidekatte.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. dzięki za radę nie próbowałam jeszcze odżywki o której pisałaś, kiedyś miałam z S H jedną w niebieskim opakowaniu ale nie bardzo ją lubiłam, była w formie płynnego lakieru który kruszył się na paznokciach. mam teraz nail teki i 8 w 1 evelline. jak wykończę poszukam Continuous Treatment Hardening Sally Hansen

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten sam podklad :-)
    Teraz uzywam go, bo przerzucilam sie na BB. Niemniej jednak podklad ten jest fajny, tylko wlasnie moja mieszana skora swieci sie po nim... Ale jak przypudruje sypkim pudrem, to jest OK!
    Agatko z przyjemnoscia dodalam twoj blog do obserwowanych, bo bardzo fajnie czyta sie twoje posty :-)
    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję, ogromnie mi miło :)

      Usuń