czwartek, 25 sierpnia 2016

Przegląd produktów theBalm dzięki palecie In theBalm Of Your Hand

Paleta... wszystkiego od theBalm już zniknęła ze sklepowych półek, bo była edycją limitowaną (jasne, jasne, po co komu takie rzeczy w stałej ofercie), ale postanowiłam Wam ją pokazać, bo została złożona z kosmetyków, które są dostępne w ciągłej sprzedaży w pełnych wymiarach. Nie ma już sensu jarać się faktem, że coś tak wybornego pojawiło się na rynku (bo przecież to było dawno i już prawie nieprawda), ale pomyślałam, że pokażę Wam mój mały theBalmowy skarb i przy tej okazji omówimy pokrótce, co fajnego (lub niefajnego) oferuje ta wesoła, młodzieżowa marka. 


poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Pędzle GlamBrush: jakość, trwałość, użyteczność

Nie śledzę YouTube'a zbyt namiętnie, bo brakuje mi na to życia. I tak ledwo ogarniam ulubione blogi i w ogóle... blogi. Czasem podglądam jednak nasze czołowe beauty-vlogerki, żeby nie być całkiem w tyle. Jedną z nich jest Hania Knopińska, znana na YT jako digitalgirlworld13 /klik/. Kiedy zaczęłam oglądać Hanię, szybko zauważyłam, że używa pędzli, które sama zaprojektowała. Oczywiście od razu musiałam się dowiedzieć, co to za pędzle, bo inaczej nieprzyjemnie gniotłoby mnie w boczku. 


czwartek, 18 sierpnia 2016

Już nie pielęgnuję stóp, czym popadnie. Podopharm – Regenerujące serum do stóp /recenzja/

Przyznaję: nigdy nie chciało mi się opiekować stopami. Pielęgnowanie ich to takie typowe syzyfowe prace, bo co z tego, że wypoleruję na błysk i intensywnie nawilżę, skoro potem pakuję je w sportowe buty i każę zapitalać 30-parę kilometrów w upale, w górę i w dół, po kamieniach. Po co robić cokolwiek, skoro od lat nie wpadłam na to, żeby ufundować im parę kapci i biegam po mieszkaniu boso, a gdy przymarzają, wtedy łaskawie raczę skarpetami? Tak, zazwyczaj mam słoniowe podeszwy i naprawdę ciężko cokolwiek z tym zrobić.


środa, 17 sierpnia 2016

Kiedy twoja przyjaciółka wyprowadza się na drugi koniec świata, przysługuje ci... nagroda pocieszenia!

Martę znam od pierwszego dnia w szkole. Chodziłyśmy do jednej klasy, mieszkałyśmy w tym samym bloku, potem poszłyśmy nawet do tego samego liceum i tej samej klasy dziennikarskiej. Nasza przyjaźń miewała wzloty i upadki, czasem wybierałyśmy inne kręgi znajomych, ale nigdy nie urwał nam się kontakt. Ani wtedy, gdy Marta wyjechała na studia do Krakowa, ani później, gdy wyprowadziła się do Japonii i założyła tam rodzinę. Do dziś jesteśmy ze swoimi sprawami w miarę na bieżąco, dlatego kiedy dwa lata temu wybrała się do Polski, przywiozła mi różne dziwne kosmetyczne gadżety. Po co? Wiadomo: żebym mogła pokazać je Wam na blogu!


piątek, 12 sierpnia 2016

Norel dr Wilsz – Hyaluron Plus – Hialuronowy Krem nawilżająco-normalizujący /recenzja/

Markę Norel dr Wilsz poznałam dzięki spotkaniu Secrets of Beauty*. Wykład o nowoczesnych strukturach lamelarnych był tak zachęcający, że chyba większość uczestniczek SoB, które dotychczas nie znały oferty marki, natychmiast zapragnęła wytaplać się w jej kosmetykach.